0 obserwujących
17 notek
2932 odsłony
  30   0

Nie myślisz o śmierci, to zapomnisz o Bogu

image

Link: Anton Kaulbach, "Faust und Mephisto", obraz domena publiczna

.


Wielu współcześnie zapomina lub nie chce myśleć o śmierci jako ostatecznym końcu istnienia człowieka.

Nawet w obecnej powszechnej kulturze i komunikacji międzyludzkiej nie mówi się o śmierci, lecz o tym, że dany człowiek odszedł - to takie modne.

Każdy ma wolność wyboru i może wierzyć lub nie w jakieś  tzw. prawdy objawione, nie urażając nikogo. Wiemy, że kiedyś umrzemy, ale niektórym  jednak łatwiej o tym nie myśleć, póki jeszcze żyją.

Jednakże refleksja nad śmiercią jest ważna, bo jest pytaniem o istnienie Boga, a to pociąga za sobą nadzieję, że wszystko ma jakiś cel i znaczenie.  Nie obrażając nikogo, to tylko zwierzęta prawdopodobnie nie zastanawiają się nad śmiercią, może tylko ją czują jako zagorzenie w danym momencie.

Refleksja nad śmiercią i poszukiwanie nadziei jest częścią historii kultury człowieka (zob. np. : piramidy, pomniki nagrobne, kaplice grobowe etc.).

Zapominając o śmierci, człowiek żyje złudzeniem trwania szczęśliwej chwili,  ale to tylko chwila, podczas której zapomniana się o Bogu.


Człowiek ma diabelski kompleks Fausta:  "Trwaj chwilo, jakże jesteś piękna"! 

Może o to chodzi w tej szalonej kulturze "chwilowego szczęścia", aby zapomnieć o Bogu?

A może to komuś zależy, aby człowiek zapomniał o Bogu, w myśl zasady, że skoro nie ma Boga, to wszystko ponoć można?
Wszystko można, to znaczy, można zrobić z człowieka zwierzę, z ludzkości bydło, by łatwiej rządzić światem i zniewolić? Bo  bogactwo wybranych, czyli tych rządzących światem pochodzi wyłącznie z wyzysku i zniewolenia.

Zapomnieć o Bogu,  to zniewolić człowieka! Aby zniewolić człowieka, trzeba zapomnieć o Bogu i o wszelkich wartościach wzbudzających refleksję  o Jego istnieniu, w tym refleksję o śmierci. 

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale