PO rozpoczęła przygotowania do prawyborów przed wyłonieniem kandydata do kandydowania na stanowisko Prezydenta RP.
Premier D.Tusk jakiś czas temu zrezygnował z ubiegania się o fotel Prezydenta RP.
Co te dwa fakty mają ze sobą wspólnego - ano dużo. Trzeba przyznać, że specjaliście od PR i doradcy Tuska są naprawdę dobrzy.
Po co Tusk ma się szarpać, nadstawiać głowy, odpowiadać na trudne pytania w kampanii prezydenckiej i może jeszcze rozliczać się z niespełnionych obietnic. Niech robią to inni. Komorowski i Sikorski - ktokolwiek z nich będzie kandydował, nie musi się tłumaczyć z trudnej sytuacji w szkolnictwie, służbie zdrowia, braku dróg, wzrostu przestępczości, afer gospodarczych itp. Oni po prostu przekażą narodowi kolejna nową wizję, słodkie uśmiechy polityki miłości i kolejne 10 punktów do (nie)spełnienia. A jeśli się ich zapytać, co z obietnicami PO z wyborów parlamentarnych, to zawsze mogą odpowiedzieć, że to przecież nie oni, tylko Tusk obiecał.
Tusk więc będzie spał spokojnie, bo słupki poparcia nadal będą rosły, a duszy i tak wie, że to on będzie rządził a nie przyszły Prezydent, bo przecież specjalnie wystawia posłusznych figurantów. Będą oni zatwierdzali to, co Tusk i PO postanowi.
Po co więc być wystawioną na widok marionetką , skoro można trzymać za sznurki marionetki.
Trzeba przyznać, nieźle pomyślane.


Komentarze
Pokaż komentarze