ostatnimi laty słyszałem z "obiektywnych" środków masowego przekazu informacje, że to PIS dzieli ludzi, nawołuje do niezgody, tworzy podziały. Dzisiaj obejrzałem sobie skrót (całości bym chyba nie wytrzymał, bo bym zareagował jak kobieta w pierwszym trymestrze ciąży - chlustaniem) wypowiedzi niektórych przedstawicieli komitetu poparcia przy B.Komorowskim. Chyba najdosadniej określił to A.Wajda - to wojna domowa. Były głosy poniżania kontrkandydata (W.Bartoszewski), zachęta do obrony B.Komorowskiego (ciekawe przed czym lub przed kim) M.Majewski. Ogólnie papka i flaki z olejem - nic konkretnego, żadnym merytorycznych zapowiedzi w stylu - pokażemy co i jak. Zwyczajne aktorstwo i klakierstwo - nie dziwota, że w komitecie tylu aktorów. Marazm, marazm, marazm.
Cóż - jaki kandydat - taki komitet.
PS. Nie mówcie nam jednak w przyszłości, że to my nawołujemy do nienawiści wśród Polaków
Wypowiedzi można zobaczyć (choć naprawdę szkoda czasu) tutaj:
http://www.tvn24.pl/0,1656550,0,1,tusk-bronku--do-boju-zwyciezysz-_-wygra-polska,wybory2010.html


Komentarze
Pokaż komentarze