Układ otwarty
Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie, żyj tak jakbyś miał umrzeć jutro" Życie jest religią.
192 obserwujących
1472 notki
3480k odsłon
  1976   2

Świadomość - czym jest?

Skąd to zainteresowanie fizyka-teoretyka (znanego skądinąd jako "fizyk matematyczny"), problemem należącym, jak by się moglo wydawać, do dziedziny psychologii czy neurobiologii? Już wyjaśniam. W Wikepedii pod hasłem "Świadomość", na końcu artykułu znajdujemy taki oto "passus", bo inaczej tego nazwać nie mogę:


"Zdaniem niektórych fizyków teoretycznych, fizyka klasyczna nie umożliwia kompleksowego holistycznego podejścia uwzględniającego czynnik świadomości, a umożliwia to mechanika kwantowa[11]. Mechanika kwantowa jest uważana za najbardziej precyzyjną z nauk, których zasady pozwalają obliczać zachowania cząstek elementarnych i świata składającego się z nich. W mechanice tej doświadczenia uwzględniają dekoherencję kwantową zachodzącą przy oddziaływaniu obiektu z otoczeniem w sposób nieodwracalny eliminując stan kwantowy. Stan kwantowy zdaniem owych fizyków, jest stanem niezdeterminowanej superpozycji, w którym nie ma żadnych cząstek elementarnych, ani innych obiektów składających się z nich, póki nie nastąpi ich obserwacja, ich kontakt z obserwatorem, tj. umysłem kwantowym, inaczej zwanym świadomością kwantową[12]"

Mechanika kwantowa mnie interesuje, także jej podstawy, zatem problem leży naturalnie w mojej dziedzinie zainteresowań. Jestem autorem monografii o "kwantowych fraktalach". Tam, na str.  225 cytuję fragment z artykułu mojego kolegi po fachu, A. G. Parhomowa, "А. Г. Пархомов. Три типа изменчивости хода различных процессов". Oto ten fragment w tłumaczeniu na polski:


"Przyzwyczailiśmy się myśleć, że jedynym sposobem wpływania na przebieg procesu jest zmiana jego tempa lub intensywności. To właśnie wykorzystuje się we współczesnych technologiach. (...) Ale istnieje również inny rodzaj zmienności przebiegu procesów, która objawia się jako zmiana organizacji elementów systemu.systemu. Taka zmiana może powstać niezależnie od zmian w profilach energetycznych. Być może mamy tu do czynienia z jakimiś nieznanymi właściwościami informacji, a także ze świadomością. Być może badania w tym kierunku pomogą nam przezwyciężyć kryzys współczesnego współczesnego przyrodoznawstwa i otworzą drogę do nowego zrozumienia Wszechświata, w którym żyjemy."

I tym właśnie się kieruję. A może raczej: to mną kieruje. Parhomow jest bardziej fizykiem doświadczalnym niż teoretycznym. Zatem jego tendencje do nadmiernego spekulowania są, moim zdaniem, o wiele słabsze niż moje. Z jego opinią się liczę. Tym bardziej, że zanim go poznałem, miałem podobne, jesli nie identycznne, poglądy.


Chcemy zrozumieć Wszechświat w którym żyjemy. Chce tego nasza świadomość. Streścił to krótko amerykański fizyk teoretyk John Archibald Wheeler w końcowym fragmencie książki " Geony, czarne dziury i piana kwantowa: życie w fizyce".  Oto ten fragment:

image

"I'd like to know
what this whole show
is all about
before it's out."

Nie podejmuję się tłumaczenia poezji, ale z grubsza o to idzie: chcę zrozumieć świat, poki ten jeszcze istnieje.

No właśnie. Stąd też, po częsci,  wywodzi się i moje zainteresownie świadomością. Poprzednia notka zapoczątkowała cykl o "wolnej woli". W jednym z pierwszych komentarzy padła tam taka uwaga:

"... Moim zdaniem Wolna Wola jest czymś, co przynależy do świadomości, która jest w ciele...."

Nie jestem pewien czy świadomość jest "w ciele". Nawet w to wątpię. O tym w kolejnych notkach. Ale zgadzam się, że nie da się sensownie rozmawiać o sposobie istnienia "wolnej woli" nie poruszając bardziej podstawowego problemu: czym jest świadomość? I jakie jest jej znaczenie we wszystkim co badamy i co chcemy zrozumieć.

Może zaskoczę tym Czytelnika, ale w moim mniemaniu pytanie "czym jest świadomość?" ma podobny charakter do pytania "czym jest muzyka?". Chcemy wiedzieć czy maszyna może mieć świadomość? Chcemy podobnie wiedzieć czy maszyna może komponowac muzykę?

Pozornie wydawałoby się, że odpowiedź jest oczywista. To jasne, że może. Można zbudować maszynę, sieć neuronową, dać jej do przestudiowania dzieła Bacha, Beethovena, Mozarta, dać  zadanie "skomponowania czegoś podobnego", potem badać reakcje ludzi na te skomponowane przez maszynę utwory, dawać maszynie w feedbacku "lajki" i "dislajki" - łapka w górę, łapka w dół, maszyna będzie "genetycznie" zmieniała swój program, aż dojdzie do tego, że pojawią się w znacznej większości "lajki". Ludziom zacznie się to co skomponowała maszyna podobać, może nawet będzie tak, że krytyk, który nie wie skąd dana kompozycja pochodzi, nie będzie w stanie powiedzieć czy kompozytorem jest geniusz-człowiek, czy maszyna.

Może tak być? Może. I zapewne będzie. Jednak nie odpowiada to na pytanie "czym jest muzyka". Bowiem maszyna została zaprojektowana przez człowieka, "wywodzi się z duszy i trafia do duszy", a utwory na których maszyna się poczatkowo uczyła nie powstawały w wyniku samych "przypadkowych" prób, lecz powstawały na skutek analizy utworów stworzonych przez geniuszy. Że świadomość może stworzyć namiastkę świadomości - to pewne. Jednak nie przybliża nam to zrozumienia tego czym świadomość, która taką namiastkę jest w stanie stworzyć, czym ona jest?

I o tym będzie w kolejnych notkach.

Lubię to! Skomentuj271 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie