Układ otwarty
Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie, żyj tak jakbyś miał umrzeć jutro" Życie jest religią.
189 obserwujących
1457 notek
3455k odsłon
  719   0

Anastazja w krainie kwantów

Notka dzisiejsza miała być o czasie, ale czasem się zdarza, że przewidywany bieg zdarzeń skokowo ulega zmianie. Następują skoki kwantowe. Gurdżijew, bo to o czasie Gurdżijewa miała być notka, nazywał to "stopinderem".  Wspominałem o tym w notce "I Ching i przemiany". Wypadł więc przypadkiem/nieprzypadkiem taki stopinder. Przypadkiem i nieprzypadkiem. W teorii EEQT, która ostatnio, wyszła z ukrycia, jak to opisywałem w poprzedniej notce "Kwantowa wiosna", obserwacja powoduje  zaburzenie ewolucji układu kwantowego, to zaburzenie ewolucji uruchamia odpowiedni licznik grzechów, krytyczny poziom licznika jest przy tym wybierany losowo (na co może miec wpływ "wolna wola" obserwatora), i gdy grzechów nazbiera się zbyt wiele, gdy ich liczba przekroczy aktualnie obowiązującą miarę, mirka się przebiera i następuje "katastrowa" - gwłatowna zmiana stanu i kierunku ewolucji. Taka "przerwa w oktawie", stopinder.

W aktualnym przypadku jednym z istotnych czynników, które na przebieg zaplanowanej ciągłej ewolucji moich notek wpłynał było to, że w piątek 23-go kwietnia poddany zostałem ogólej anestezji. Sprawa niby prosta. Na dwie godziny moja świadomość odpłynęła. W tym czasie chirurg dokonał 12-tu cięć na mojej lewej nodze i założył szwy.  Te szwy do dziś bolą jak wszyscy diabli i w związku z tym moje myślenie uległo spowolnieniu. Moje myśli chodzą ze mną, tak mawiał Einstein, i chodził gdy myślał, myślał gdy chodził. A kiedy moje chodzenie byłem zmuszony odłożyć na jakiś czas, to i myśli jakoś też biegać przestały, straciły ostrość  i się rozmyły - jak te kwantowe  tygrysy z książki Gamowa "Pan Tompkins w krainie czarów". 


Najpierw w krainie czarów była Alicja


Potem był tam Pan Tompkins

image

A dziś trafiła tam Anastazja. To znaczy Anestezja, ta ogólna. A kraina czarów okazała się krainą kwantów. Bo kwanty - to wiadomo: czary.

image

"- Niech  pan  dalej  strzela!  - krzyknął  Profesor.  - Proszę roz­siewać  ogień wokoło  i  nie  tracić czasu  na celowanie  dokładne.
Tu  jest tylko jeden tygrys.  ale jest rozmyty  wokół słonia i naszą jedyną nadzieją jest podnieść  hamiltonian. Profesor  chwycił  drugą  strzelbę  i  kanonada strzałów  zmie­szała  się  z  rykami  kwantowego  tygrysa.  Panu  Tompkinsowi zdawało  się.  że cała wieczność minęła. zanim to wszystko usta­ło.  Jedna z  kul  "trafiła  do  celu" ...."


Czary pojęciowe (bo nie wiadomo o co dokładnie tam idzie i w tygrysa nie sposób trafić inaczej niż tylko z Hamiltonianu, ale także dlatego, ża czary są matematyczne: trzeba polować na tygrysy w nieskończenie-wymiarowych dżunglach Hilberta. Co prawda można kwanty hodować w qubitach, ale i tam obserwacja ich jest utrudniona, bowiem tygrysy okazują się tam fraktalne  - był nawet odpowiedni obrazek w poprzedniej notce.

Tylko co ta Ogólna Anastazja ma wspólnego z kwantami? Okazuje się, że może mieć, i to dużo, a może nawet cała się kwantom oddała. Lub raczej to kwanty się jej oddały na służbę.

Przypadkiem/nieprzypadkiem trafiła wczoraj w moje ręce względnie świeża publikacja dwóch autorów: Betony Adams i Francesko Petruccione. Tytuł publikacji "Quantum effects in the brain: A review".Gdy w moje ręce ta praca wpadła, ucieszyłem się, bowiem nazwisko Francesco Petruccione jest mi znane. Kto zechce, może zajrzeć do mojego spisu publikacji (zaniedbałem jego uaktualnianie) i tam znajdzie pozycję następującą: EEQT A Way out of the Quantum Trap, Ph. Blanchard, A. Jadczyk, in Open Systems and Measurement in Relativistic Quantum Theory, Breuer, H.-P., Petruccione, F.,(Eds.), Lecture Notes In Physics, Springer-Verlag, 1999.  Referował tę naszą pracę Philippe Blanchard, na konferencji w Neapolu. A teraz Petruccione objawia się nam jako autor przeglądowej pracy o kwantowych efektach w mózgu (AVS Quantum Sci. 2, 022901 (2020); https://doi.org/10.1116/1.5135170). Jest tam też o świadomości, choć mało. W związku z ogólną anestezją autorzy zauważają, że o świadomości jedno wiadomo z całą pewnością, że mianowicie rozpuszcza się w chloroformie! A dalej jest o aktualnym stanie badań w ramach programu "kwanty i biologia". I sporo miejsca poświęcone jest zjawisku ogólnej anestezji. Są sugestie, teoretyczne i eksperymentalne (eksperymentowano na przykład usypiając muchy) wskazujące na to, że ogólna anastazja  jest jakoś związana z kwantowym spinem (moje kwantowe fraktale żywią się właśnie kwantowym spinem).


Spin pobudza świadomość i inteligencję, brak spinu znieczula.  Wiedzą o tym tańczący derwisze Gurdżijewa. Wspominałem o tym przy okazji omawiania fikołków gajki Dzanibekowa w notce: "Zdeformowana jedynka". Fikołki gajki Dzanibekowa, to trochę jak stopindery Gurdżijewa..

W publikacji o kwantowych efektach mózgu jest też trochę o moich innych faworytach: biofotonach. Wspominałem o nich m.in. w notce "Fotony, infony, życie".

I tyle na dziś. Moja lewa noga nie może zbyt długo siedzieć na krześle, musi od czasu do czasu odpocząć w pozycji horyzontalnej.

Lubię to! Skomentuj60 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie