Układ otwarty
Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie, żyj tak jakbyś miał umrzeć jutro" Życie jest religią.
192 obserwujących
1472 notki
3481k odsłon
  971   0

Te wredne neutrina

W języku angielskim mówi się o neutrinach, że są "pesky". Przetłumaczyłem to na polski jako "wredne". Można wszakże znaleźć inne polskie odpowiedniki. Nie ulega jednak dla mnie wątpliwości, że wredne to one są.

image

Z polskiej Wikipedii niewiele się o tej wredności neutrin można dowiedzieć. Czytamy tam więc najpierw, że:

"Neutrino (ν) – cząstka elementarna należąca do leptonów. Jest fermionem o spinie równym ½ i zerowym ładunku elektrycznym. Neutrina są cząstkami podstawowymi w modelu standardowym. Doświadczenia przeprowadzone w ostatnich latach[kiedy?] wskazują, że neutrina mają bliską zera, ale niezerową, masę spoczynkową.

Z samego faktu, że mają większą od zera masę, choć początkowo zostały teoretycznie przewidziane jako bezmasowe (tzn. o zerowej masie spoczynkowej, zatem rozprzestrzeniające się (propagujące się) z prędkością światła") wredność jeszcze nie wynika.

Dalej czytamy, że "Prawdopodobnie każdy rodzaj neutrina ma swój odpowiednik (antyneutrino) w antymaterii. " To "prawdopodobnie" jest nieco wredne. Niby bowiem fizyka ma "standardowy model", ten modlel niby opisuje "wszystko", a tu okazuje się, że niezupełnie wszystko. Ale może to model standardowy jest wredny, a nie neutrina?

Ewidentna wredność przejawia się natomiast w tym, że neutrina mogą, w czasie ich propagacji zmieniać "zapach":

"Neutrina podczas propagacji w przestrzeni mogą zmieniać swój rodzaj (zapach) – zjawisko to nazywane jest oscylacją neutrin. "

Wygląda więc na to, że nie zawsze zapach neutrin jest przyjemny. Może nie tyle to "wredne", ale jednak może być "uciązliwe". Neutrina można chwytać, choć schwytać takie nie jest łatwo:

"Neutrina wychwytuje się w gigantycznych basenach z superczystą wodą (bądź innymi substancjami) umieszczonych głęboko pod ziemią i obserwuje się powstałe w wyniku tego promieniowanie."

Oto jeden z takich basenów:

image

Kliknij tu, by zobaczyć ją w całej okazałości. Podpis pod fotką wzięty stąd:

Koniec ery. Urzędnicy spotykają się na ceremonii likwidacji 12 grudnia 2020 r. w detektorze dalekiego zasięgu w eksperymencie neutrinowym reaktora Daya Bay. (Dzięki uprzejmości: Daya Bay Collaboration)

To był koniec współpracy chińsko-amerykańskiej. Odtąd Chińczycy będą się zajmować fizyką neutrin sami.

Wróćmy do polskiej Wikipedii. Tu już zaczyna się prawdziwa wredność:

"Badacze pracujący przy eksperymencie OPERA, polegającym na pomiarze prędkości wiązki neutrin wysyłanych do odległego o 730 km włoskiego laboratorium INFN Gran Sasso, stwierdzili, że wyniki eksperymentu sugerują przekroczenie prędkości światła w próżni przez neutrina[5]. CERN ogłosiło 22 września 2011 roku apel do świata nauki o weryfikację ich odkrycia i ewentualne powtórzenie w drodze niezależnych eksperymentów, mających potwierdzić lub obalić te niezgodne ze szczególną teorią względności wyniki. "

Och, dobre to były czasy! Podróże z prędkościami szybszymi niż światło, zatem i podróże w czasie, wydawały się być tuż, tuż, w zasięgu ręki, niemal pod samym nosem. Oczywiście zrobił się wielki szum. Lecz wkrótce balon pękł z hukiem:

"Ostatecznie wynik eksperymentu został wytłumaczony przez błędne podłączenie odbiornika GPS do komputera mierzącego czas przelotu cząstek[10]."

Jednak pojawił się drugi żółty balon:

"...neutrina powstałe w wybuchu supernowej SN 1987A dotarły na Ziemię trzy godziny wcześniej w stosunku do fotonów..."

W ten balon wbito szpilkę natychmiast:

"...co jest spowodowane tym, że neutrina wydostały się z eksplodującej gwiazdy wcześniej niż fotony..."

No tak, ktoś tam był, widział, na własne oczy,  że netrina zrobiły ponad trzygodzinny falstart. Nic zatem dziwnego, że przybyły na metę wcześniej niż światło. Dyskwalifikacja!

image

Tachion (cząstka szybsza niż światło) wchodzi do baru. Na co barman powiada: Tachionów nie obsługujemy."

O wrednych neutrinach (ich prawdziwa wredność dopiero wyjdzie na jaw) będe pisał dalej, już z formułami i związkiem z moimi poprzednimi notkami o kubitach. A tymczasem  ciekawy czytelnik może zajrzeć do artykułu "Neutrina - cząstki duchy",  Joanny Zalipskiej w Postępach Fizyki 2016. A także, nieco na wyrost, bo o parzystości dopiero będzie, do artykułu "The downfall of parity - the revolution that happened fifty years ago" Andrzeja K. Wróblewskiego opublikowanego w Acta Physica Polonica B (2008).

Lubię to! Skomentuj53 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie