Układ otwarty
Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie, żyj tak jakbyś miał umrzeć jutro" Życie jest religią.
183 obserwujących
1388 notek
3345k odsłon
2527 odsłon

Pasożyty umysłu

Wykop Skomentuj16

Nasz umysł zatem, jest jak nasze oko: musi być jednością. Dzieci, zwykli ludzie, święci, artyści, wszyscy ci posiadający nadrzędny cel nie pozwalający na zajmowanie się duperelkami, reformatorzy, apostołowie, przywódcy i arystokraci wszelkiej maści, uderzają nas bezpośredniością swej wizji intelektualnej. W przeciwieństwie do tego ludzie przesadnie skromni, słabi, ci których łatwo zmieszać, ludzie podążający za innymi miast samemu prowadzić, ludzie szczególnie uczuleni na wrażenie jakie sprawiają na innych, wątpiący w swe możliwości i szukający nieustannie podtrzymania na duchu, ci wszyscy posiadaja fatalną zdolność do wpuszczania do swych umysłów nieistotnych myśli i pasożytów umysłu które początkowo jedynie przeszkadzają, lecz stopniowo stają się obsesją, ograniczają ich zdolności widzenia by w końcu doprowadzić ich do poczucia kompletnej nieudolności opisywanej dzisiaj zwięźle terminem „kompleks niższości”. Gdyby Freud i Adler nie uczynili nic więcej poza zwróceniem uwagi na istnienie takich kompleksów oraz spopularyzowania idei, że właściwa terapia może tu pomóc, już poprzez tylko to ich wpływ winien byłby być uważany za dobroczynny.”

Tak pisał Ernest Dimnet w „The Art of Thinking” („Sztuka myślenia”) - moją ulubioną książkę, niestety, trochę nadgryzły mi myszy:

Dimnet


Nie jestem z pewnością ani arystokratą ani apostołem, ani też przywódcą. Jestem więc stale atakowany przez pasożyty umysłu, te o których pisze Dimnet. Znów mnie taki jeden zaatakował a ja mu na to przyzwoliłem. Znajoma autorka, o której wspominałem wczoraj, nie zadowoliła się moją ogólnikową opinią na temat isntytucji amerykańskiej The Resonance Project. Przysłała mi do oceny pracę „Scale Unification – A Universal Scaling Law For Organized Matter „ autorami której są Nassim Haramein, Michael Hyson, i E.A. Rauscher. Jako, że znajoma, którą zresztą lubię, zabrałem się do roboty. Zajęło mi to dziesięć minut . Dziesięć minut dla pasożytów umysłu – w końcu pasożyty też boskie stworzenia. Czemu maja żerować na kimś innym, kiedy mogą na mnie, a ja to jakoś zniosę! (Czytelnicy o słabych nerwach nie powinnizaglądać tutaj)

Unifikacja skali? Jak na górze tak i na dole? To znamy. Zorganizowana materia? Ciekawe. Może znajdę jakąś informację na temat organizatorów? Nazwiska autorów obiły mi się o uszy. Co prawda Rauscher pracowała dla amerykańskiej marynarki wojennej studiując właśnie problem jak napuszczać pasożyty umysłu na „wroga”, najlepiej bombardując go odpowiednimi impulsami, może nawet elektrinem, ale, pomyślałem, lepiej przyjrzeć się pracy. Wszak powtarzam raz po raz: diabeł zawsze ukrywa się w detalach.

W pracy trochę wzorów, trochę obrazków, a to czarna dziura a to biała .... stoi jak byk „Siła”, „częstotliwość”, „próżnia” - przecież o tym wszystkim dyskutowaliśmy w Salonie. Grawitacja, Misner, Thorn, Wheeler – pisałem o tym wczoraj! Dalej „galaktyki” - było i o tym, razem z dziurawcami. Jadę więc stron po stronie, wyłapując słowa kluczowe. Niezłe, myślę. Zaczynam podejrzewać, że prawdziwym autorem jest jakiś dobrze opłacony student. Ale to tylko podejrzenie, zasiane pewnie przez jednego z tych pasożytów. Dalej pojawiają się moje ulubione fraktale – jakby pisana pode mnie, myślę sobie. Nawet są ośmiościany foremne – i o tym kiedyś pisałem w Salonie. Magnetohydronamika – o tym też wspominałem! W podziękowaniach zauważam nazwisko Sirag – szukam w starej poczcie, rzeczywiście, dostałem kiedyś od niego jakiś mejl na temat wielowymiarowych fraktali. Sirag się nawet publikował w prawdziwych czasopismach fizycznych. Wszystko to zajęło mi dziewięć minut.

Dochodzę do Dodatku matematycznego. Czytam trzy pierwsze paragrafy .... i już wiem. Ten student naprawdę istniał, podejrzenie zamienia się w pewność. Nie miał tak naprawdę pojęcia o czym pisze i z Dodatku to widać natychmiast. Takich bzdur jeszcze nie widziałem! Po prostu bezwstydne!

Myślę sobie: o co chodzi w puszczaniu w obieg takich rzeczy? Dlaczego podpisuje się pod nimi prawdziwy naukowiec – pani profesor Rauscher? I jak tu nie mieć konspiracyjnych teorii?

Jeden rzut oka na zdanie „24 elementowa grupa oktahedralna jest dana przez C[0] = U2xU2xU4 i już wiem, że to był właśnie student przepisujący nieuważnie z Wikipedii, paru monografii i paru oryginalnych prac, bowiem zdanie to mówi mniej więcej tyle: „24=nieskończoność”. Przeciętny czytelnik będzie oczywiście pod wrażeniem znajdując takie zdanie i taką formułę, podobnie jak jest zapewne pod wrażeniem wzorów z pracy o wyłonieniu się czasu, którą dyskutowaliśmy w serii o grupoidach i algebrach. Bowiem wrażenie przeciętnego czytelnika nie zależy zupełnie od tego czy stwierdzenia i wzory maja sens czy nie. Wrażenie przeciętnego czytelnika zależy przede wszystkim od stopnia pewności z jaką autor dane stwierdzenie wypowiada. Korzystają na tym w największym stopniu psychopaci których bez zmrużenia oka i cienia wątpliwości wybieramy na naszych przywódców.

Popatrzcie na fotki personelu Projektu Rezonans tutaj, jak mile się uśmiechają, czyż nie zagłosowalibyście na nich? Lub czy nie chcielibyście sami zostać jego „emisariuszami”? 10-dniowy trening na Hawajach!

W Polsce chyba jeszcze aż takich jaj nie ma.... W Rosji? Nie jestem pewien... Hawajów Rosja co prawda nie ma, ale ma Kamczatkę.

 

P.S. Michael T. Hyson ma również doktorat - z biologii i wręcz zatrważającą listę osiągnięć w swym życiorysie. Jest założycielem Fundacji Syrius. Czytamy tam m.in.:

It is known that the dolphins (and presumably the other Cetacea) have a complex language - with up to a trillion "words" possible using at least 4 simultaneous sound sources.

Therefore, we conclude that they are more intelligent than we are and have all the characteristics we generally use to define our status as human, i.e. self-awareness, intelligence, language, tool use, culture etc.

This suggests that the Cetacea have knowledge and experience that can be important to our understanding of our planet, its history, and who we are on it.  We feel it is important to communicate with them and learn from them.

The realization that the Cetacea are the oldest and most intelligent cultures on Earth leads to the conclusion that we must respect them, and insure their wellbeing.  This implies changes in current policy at all levels.

What we will learn in this process is an exciting, open question- who ARE these beings who share our planet?  How can we cooperate with them?  What are their goals, needs, wants?

 Nie wiedzieliście pewnie, że delfiny są inteligentniejsze od ludzi? Marynarka wojenna wie o tym od dawna.

Wykop Skomentuj16
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale