Układ otwarty
Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie, żyj tak jakbyś miał umrzeć jutro" Życie jest religią.
166 obserwujących
1290 notek
3043k odsłony
853 odsłony

Paranormalne sumienie

Sumienie
Sumienie
Wykop Skomentuj49

Tak to jakoś jest w tym świecie, że podstawowy proces jest ani czysto deterministyczny ani czysto indeterministyczno-skokowy. Podstawowy proces jest kawałkami deterministyczny. Czyli okresy w miarę deterministycznej ewolucji są przerywane „losowymi” skokami. Piszę „losowymi” w cudzysłowie, bowiem ta losowość może być modulowana naszą wolną wolą. Nie zawsze dysponujemy wolną wolą, nie w każdym momencie jest ona równie silna. Gdy się na przykład upijemy – wolna wola ulatuje całkowicie. Oczywiście mogliśmy się upić z wyboru, w jakimś określonym celu, bo na przykład wolna wola nam się sprzykrzyła. Różnie bywa. Jednak nie to jest tematem mojej notki. W pisaniu notek miałem dłuższą niż zazwyczaj przerwę. I takich przerw może być więcej. Bowiem muszę się skoncentrować. Wchodzę w nową dla mnie tematykę, wchodzę jakby coraz głębiej. Zdaję sobie coraz bardziej sprawę z tego jak niewdzięczny do uprawy jest ten teren. Ilu ludzi usiłowało jakoś dojść do ładu ze zrozumieniem zjawisk Psi – i jak dotąd brak ich zrozumienia. Jeśli się poświęci kilka miesięcy na rzetelne zapoznanie się z faktami – wtedy istnienie zjawisk psychiczno-fizycznych nie dających się wymodelować zgodnie z kanonami naszych nauk ścisłych nie ulega najmniejszej wątpliwości.


Tuż tuż jest sprawa naszej ludzkiej świadomości. Sprawa „ducha”. Można ducha negować: ot, to funkcja złożonej materii. Sprawa przypadku. Nie ma o czym mówić. Strusiowata postawa, bowiem pytanie: skąd się wzięły jakieś „prawa przyrody” pozostawiamy bez odpowiedzi, albo lawirujemy idąc od praw w meta-meta prawa, ewolucję praw i tak dalej – aż zmęczymy zadającego pytania.


Dla mnie nie ulega wątpliwości, że jest duch, jest świadomość, są zjawiska psi, jest paranormalne oddziaływanie myśli na materię, jest modulowanie myślą prawdopodobieństw, i jakoś w opisie tego jest uwikłana matematyka typu tej stosowanej w mechanice kwantowej. Podobnie myślą Penrose, Hameroff, Vitiello. Podobnie idee możemy znaleźć od fizyków zajmujących się zjawiskami psi. Jednak wczoraj mnie oświeciło, że ta matematyka to nie jest taka zwykła od mechaniki kwantowej. Potrzebna jest ta wyższa, pochodząca od von Neumanna. I ta idea dziś sobie toruje drogę wśród naukowców w czołówce matematycznych teorii świadomości. Algebry von Neumanna – całe ich zoo. To przyszłość. Także dla sztucznej inteligencji. Także dla całej reszty najgłębszych podstaw fizyki.


Uczę się więc. Czytam. Myślę. Oczywiście jestem daleko w tyle za geniuszami takimi jak Tony Smith czy Matti Pitkanen. Wybór warzyw do uprawiania we własnym ogródku jest jednak spory. Myślę, że coś wkrótce wybiorę, zacznę uprawiać i zacznie to dawać plony.


Na końcu muszę wyjąsnić skąd to „sumienie” w tytule notki. Otóż kiedyś przed laty pewien Rosjanin zawzięcie zwalczający „pseudo-naukę” i „fałszywą naukę”, w korespondencji prywatnej przysłał mi fragmenty prac niejakiego Vieinika. Vieinik był dziwny. Jego książki w czasach sowieckich palono na stosie. Potem jednak, gdy Veinik przechrzcił się na prawosławie, sam swoje książki spalił na stosie. Kawałek jednej z jego książek, "Термодинамика реальных процессов", ostatnio czytałem. Jest tam rozdział m.in. o zjawiskach paranormalnych:


Глава XXVII. Аттомир, фемтомир, пикомир, макромир, мегамир...

1. Роль метрического явления в хронально-метрическом мире.

2. Парапсихология.

3. Левитация, хождение по воде.

4. Польтергейст.

5. Феномены из книги чудес.

6. НЛО в прежние времена.

7. Современный НЛО и ОТ.

8. Ретроспективный анализ феномена.

9. Живые и мертвые и пикомир.

10. Фемтомир и телепортация.

11. Добро и зло.

12. Что есть человек, мышление, память, сновидение, свобода воли, цель жизни.

13. Информация к размышлению.

  1. Парадоксы Вселенной.


Veinik pisze, że wiele zdolności paranormalnych mogą posiąść jedynie ludzie dobrzy (jak na przykład ci lewitujący święci). A to czym kieruje się człowiek dobry to sumienie. Bo człowiek zły, psychopata, sumienia w ogóle nie ma. Więc gdy to sobie czytałem, pomyślałem, że chcę być dobry, powinien więc zawsze słuchać mego sumienia, a sumienie mi mówi, że powinienem napisać jednak nową notkę i wyjaśnić co robię.


Wracając do Veinika: wkrótce po tym jak się przechścił i spalił swoje własne książki, w drodze z domu do bliskiego kościoła wpadł [pod samochód i taki był jego koniec. Syn Veinika mówi, że chodzą pogłoski, że wpadł pod samochód nie całkiem przypadkiem. No właśnie – wracamy do przypadku, do przewidywania przyszłych zdarzeń, do wolnej woli i do paradoksów świadomości i ducha.


Wykop Skomentuj49
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości