Układ otwarty
Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie, żyj tak jakbyś miał umrzeć jutro" Życie jest religią.
180 obserwujących
1338 notek
3198k odsłon
1580 odsłon

Jak szybko płynie czas?

Vallis Alpes,  Lunar Reconnaissance Orbiter Camera - Arizona State University
Vallis Alpes, Lunar Reconnaissance Orbiter Camera - Arizona State University
Wykop Skomentuj87

Jak szybko płynie czas? Tak szybko jak potok przyczynowo-skutkowy (a konkretniej poniżej). I tak jak potok nigdy nie zawraca. Moja ostatnia notka o synchroniczności, jak to słusznie przewidywał w swoim komentarzu bloger Tichy, przyniosła owoce. Mój znajomy fizyko-matematyk z Warszawy, który w barze przy ulicy Freta otrzymał od matematyka z Japonii email z pocztówką na której był kościół Paulinów z wejściem od ulicy Freta, otrzymał email od swojej znajomej (antropolog kulturowy, psycholog, reżyser filmowy) która jest zainteresowana podobnymi tematami i czytała z fizyki więcej niż mój znajomy. Ta znajoma przysłała mi email z linkiem do pracy o biegu czasu „Time from quantum entanglement: an experimental illustration”. A ja o czasie myślę od dawna. I tak się kółko synchroniczności zamknęło. Z tym, że u mnie zamknęło się ono w dość osobliwy sposób. Bo myśleć o biegu czasu w związku z kwantowym splątaniem – to ujdzie. Tichy po prostu powie, że nie jest w stanie się do tego ustosunkować. Ale myśleć o biegu czasu w związku z Jungiem, Paulim, i bóg wie kim jeszcze? To zgroza. Wymaga interwencji. Zatem do rzeczy. 


Czas faktycznie płynie. Nie da się ukryć. Wszechświat, zamiast ulegać śmierci cieplnej tworzy nieustannie nowe struktury. Ziemia się rozszerza. Nawet Księżyc się rozszerza. Znaczy od czasu do czasu. Na Księżycu jest piękne rozłupanie Vallis Alpes.

image

Nie wiedziałem o tym, ale przed chwilą się dowiedziałem. Za chwilę opowiem jak. A póki co z wyprzedzeniem odpowiem na pytanie z tytułu notki:

Czas biegnie z prędkością 700 km/s.

A było tak. Zajrzałem do podręcznika parapsychologii „Parapsychologia i współczesne przyrodoznawstwo” Dubrowa i Puszkina (Krajowa Agencja Wydawnicza, 1989). Dubrow-biofizyk, Puszkin – psycholog. Tam znalazłem:

Trzeba stwierdzić, że sformułowanie wyczerpującej definicji pojęcia czasu jest bardzo trudne. Jedna z możliwości polega na tym, że czas określa się przez długotrwałość procesów lub jako porządek następstwa zjawisk. Znany radziecki astrofizyk prof. N.A. Kozyriew stwierdza: “Czas posiada pewną absolutną właściwość, która może zostać określona jako ukierunkowanie, czy upływ czasu.

Dalej jest o zjawiskach psi:

Wszystko to przemawia na korzyść tezy, iż na poziomie organizmu, dzięki

swoistej pracy mózgu, powstaje jakościowo nowy stan aktywności psychicznej. Dzięki temu nadstanowi człowiek uzyskuje unikalną zdolność do zmieniania metryki i typologii swej psychicznej czasoprzestrzeni, co pozwala mu na myślowe oddziaływanie wzajemne z odpowiednimi analogami w otaczającym go świecie zewnętrznym.

A w następnej linijce pojawia się nieco tajemnicze zdanie i Kozyrev:

"Możliwość istnienia przepowiadanych zjawisk będzie wydawać się fantazją,

dopóki zjawiska te nie zostaną bezpośrednio udowodnione"

N.A. Kozyriew

"Mechanika przyczynowa czy niesymetryczna". Leningrad. 1958. s 48 

No więc zajrzałem do dzieł Kozyreva „Н. А. КОЗЫРЕВ, ИЗБРАННЫЕ ТРУДЫ, Часть 3  ПРИЧИННАЯ МЕХАНИКА. I co tam znalazłem? Znalazłem odpowiedź na pytanie jak szybko biegnie czas?

Zaczyna się od tego, że ewidentnie we Wszechświecie nie stosuje się prawo zachowania energii. Dla mnie jest to oczywiste. Po pierwsze według fizyków Wszechświat powstał z niczego. Po drugie by teoretycznie wyprowadzić prawo zachowania energii fizycy używają założenia, że czas jest jednorodny, a z obserwacji jest oczywiste, że nie jest. Po trzecie w mechanice kwantowej nie da się wyprowadzić prawa zachowania energii nawet przy założeniu jednorodności czasu. Daje się tam wyprowadzić jedynie prawo zachowania „średniej”, co się zdaje psu na buty przy zastosowaniu do jednego Wszechświata, który mamy do dyspozycji. No więc ten argument Kozyreva łatwo kupiłem. Dalej przedstawia Kozyrev argumenty za tym, że muszą być jakieś fundamentalne powody dla których czas w przyrodzie ewidentnie płynie w jednym tylko kierunku, mówimy o strzałce czasu. Ten argument też łatwo kupiłem, bo sam spędziłem ponad dziesięć lat nad rozwinięciem teorii skoków kwantowych z nieodwracalną ewolucją i strzałce czasu w mych pracach wspominałem cytując też Prigogine'a, który wiele nad tym myślał i o tym pisał (z panią Stenger). Kozyrev mi się spodobał. Czas płynie, płynie w jednym kierunku, ale jak szybko płynie? I tu okazuje się kłaniają mi się Jung i Pauli. Bowiem Kozyrev argumentuje za tym, że przyczyna i skutek muszą być od siebie trochę oddalone, o jakieś dx. Przyczyna musi też wyprzedzać skutek o jakieś dt. W związku z tym dx/dt winno nam mówić o szybkości biegu czasu. Stosunek tej szybkości do prędkości światła w próżni winien być stałą uniwersalną i Kozyrev argumentuje, że powinna to być stała struktury subtelnej

image

Mamy więc zatem coś w rodzaju teorii bimetrycznej, z dwoma „stożkami świetlnymi”. Jeden ten naprawdę świetlny, drugi związany z faktycznym powiązaniem przyczyn i skutków. Teraz jeszcze trzeba wymyślić jak tu ładnie opisać strzałkę czasu.

A stała struktury subtelnej to tajemnica. Pisałem o tym jak to Pauli, zafascynowany wartością tej stałej, równej w przybliżeniu 1/137, spędził ostatnie dni swego życia w pokoju szpitalnym o numerze 137: Tajemnica pokoju 137.

Malkontenci będą argumentować, że stała struktury subtelnej nie jest stałą. Czym wykazują niechęć do myślenia, bowiem asymptotycznie, w granicy niskich energii ma określoną wartość. Tak samo można by argumentować, że liczba Pi nie jest stała, bo na sferze … itd.


Jak potok płynie czas. Kozyrev argumentuje, że 2x350 km/s.


Wykop Skomentuj87
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie