W jednej z poprzednich notek pt.: "TVN rżnie głupa", opisałem metodę manipulacji, jaką posługuje się czołowa informacyjna stacja tv "młodych wykształconych".
Jak dziś się okazało, to był pikuś, więc jeszcze raz od początku:
Wersja 1.0
"10 kwietnia przed wylotem z Warszawy do Smoleńska na wojskowym Okęciu doszło do kłótni między dowódcą załogi tupolewa kpt. Arkadiuszem Protasiukiem a dowódcą Sił Powietrznych gen. Andrzejem Błasikiem - ustaliła TVN24. Scenę zarejestrowała kamera przemysłowa. O kłótni zeznają też świadkowie."
"Reporter dotarł jednak do osób, które twierdzą, że pilot Arkadiusz Protasiuk po tym, jak nie otrzymał aktualnego stanu pogody w Smoleńsku pokłócił się przed wejściem głównym z dowódcą Sił Powietrznych."
Wersja 2.0
"Pacek wyjaśnił, żedowódca prezydenckiego tupolewa otrzymał przed wylotem dwie prognozy pogody."
"Pogoda, według informacji TVN24, miała być tematem rozmowy między kpt. Arkadiuszem Protasiukiem, pilotem tupolewa, i gen. Andrzejem Błasikiem.Rozmowę, ale bez głosu, widać na filmie z kamery przemysłowej. Jej domniemany świadek twierdzi, zewojskowi kłócili się, o to, czy startować. Protasiuk miał być temu przeciwny."
Wersja 3.0
"Kłótni pomiędzy gen. Andrzejem Błasikiem a kapitanem Arkadiuszem Protasiukiem nie było - twierdzi wojskowa prokuratura badająca przyczyny katastrofy prezydenckiego TU-154."
Reporter TVN24 Rafał Poniatowski, nie mogąc niejako pogodzić się z tym, co usłyszał na konferencji od prokuratora płk Zbigniewa Rzepy, w stylu reżimowo ubeckimdopytał:
"Panie prokuratorze, ale mogli się przecież pokłócić poza kadrem kamery przemysłowej?" (cytat z pamięci)
Prokurator zbaraniał i po chwili odpowiedział, że nie ma na to żadnych dowodów.
Czy to ten sam "Reporter dotarł jednak do osób..."?
Po powyższym pytaniu Poniatowskiego widzę, że w "zaprzyjaźnionej telewizji" lęgnie się już wersja 4.0...
Czekam z niecierpliwością na kolejne logiczno- emocjonalne doznania reporterów TVN24 w przedmiotowym temacie...


Komentarze
Pokaż komentarze (30)