Przywódcy gejowskich stowarzyszeń, jak Robert Biedroń, odnoszą wielkie zasługi w modnej ostatnio wśród "zatroskanych o los Polski" dyscyplinie "europatriotycznego donosu". Na łamach "The Guardian" pojawił się artykuł niejakiego Colina Grahama, w którym autor opisuje nowe zjawisko - masową emigrację gejów z Polski na Wyspy z powodu przesladowań, dyskryminacji i uciemiężenia przez kaczystowsko-faszystowski reżym.
W arcyciekawym artykule Grahama wystepują dwie znane polskiej publiczności postaci: wspomiany Robert Biedroń, Krystian Legierski oraz dwie nieznane: studenci warszawskich uczelni po doświadczeniach strasznej dyskryminacji. Jeden z nich opowiada, jak lekarz postanoiwl go odesłac do weterynarza. Drugi z kolei wychwala możliwości, jakie daje mu mieszkanie w Wielkiej Brytanii. Dzięki normalnemu prawu, może wejść w legalny związek ze swoim patrnerem. W Polsce to jest niemożliwe. Schwrzcharakterem tekstu jet jakiś bliżej mi nie znany człowiek z Minsterstwa Zdrowia. role negatywneg zbiorowego bohatera odgrywa niezmiennie Polska, rząd polski, policja, ministerstwa i lekarze (sic!).
Biedroń szacuje, że liczba emigrujących gejów i lesbijek do UK wynosi ok. 100 tyś. Skąd te dane? Jak to bywa w takich przypadkach, znikąd. Robert Biedroń uznał, że skoro całkowita liczba emigrujących na Wyspy wynosi 2 mln (też nie wiem, skąd on ma te dane), a procent gejów i lesbijek w Polsce wynosi 5% społeczeństwa, w związku z tym wyszło mu 100 tyś. Brawo Robert! Ze słów Biedronia wynika, że wyjazdy jego braci i sióstr są motywowane politycznie. Nie chca po prostu dkończyć żywota w kaczystowskiej Polsce. Czują się zagrożeni.
Autor dodaje na koniec martyrologiczna opowiastkę o przyczynach zamknięcia sztandarowego dla tego środowiska Klubu Le Madame w Warszawie. - Krystian Legierski, 29-latek, otworzył klub gejowski, Le Madame. Został zamknięty przez lokalnne władze, które wynajęły prywatnych ochroniarzy, aby wyważyć drzwi. I to pomimo obecności Johna Malcovicha dzie wcześniej.
No to mamy cały piekny obrazek męczęństwa gejów. Zawyżone i nie wiadomo skad wzięte dane statystyczne. Przedstawienie działań ministerstwa zdrowia i edukacji narodowej oraz policji i lekarzy w skrajnie negatywnym świetle. Tło polityczne delikatnie zarysowane: "polski ,rzymsko-katolicki, prawicowy rząd". I na koniec rozdzierająca serce historia utraty świętego miejsca, jakim był klub Le Madame. I to wszystko przy skromnym udziale gey celebrities, jak Biedroń i Legierski.



Komentarze
Pokaż komentarze (31)