Artur Bazak Artur Bazak
103
BLOG

Amnesty International "jednoczy" podzielony świat

Artur Bazak Artur Bazak Polityka Obserwuj notkę 11

..a Kościół się czepia. 

"(...) w rzeczywistości, pełnej podziałów, niezgody, nierówności i bezkarności, Amnesty International zakończyła 28. spotkanie Rady Międzynarodowej. Podczas trwających tydzień obrad, organizacja zobowiązała się do walki z ubóstwem i podziałami, które są uważane za największe, globalne zagrożenia dla uniwersalnych praw człowieka." - czytamy na stronie Amnesty International (AI). W spotkaniu wzięło udział 400 delegatów z 75 państw.  

Wśród nich znalazł sie bp Michael Evans - trzeci biskup Wschodniej Anglii. Członek AI od ponad 40 lat, czyli niemal od początku powstania tej organizacji. W piątek (17 sierpnia)  w nocy tuż po zakonczeniu obrad ogłosił swoje wystąpienie z Amnesty International na znak potestu wobec stanowiska władz AI w kwestii prawa do aborcji.

A oto stanowisko AI: "Jedna z głównych kampanii Amnesty International dotyczy zwalczania przemocy wobec kobiet dlatego dużo miejsca poświęcono tej tematyce w trakcje spotkania Rady Międzynarodowej. W ramach dyskusji nad prawami seksualnymi i reprodukcyjnymi, organizacja zobowiązała się wzmocnić działania na rzecz zapobiegania niechcianym ciążom oraz innym czynnikom, które skłaniają kobiety do dokonania aborcji. Amnesty International podtrzymała jednocześnie ogłoszoną w kwietniu politykę w stosunku do wybranych aspektów aborcji, tzn. opowiedziała się za jej dekryminalizacją oraz zagwarantowaniem kobietom dostępu do pomocy medycznej w razie wystąpienia komplikacji po zabiegu. Organizacja ogłosiła również, że będzie bronić dostępu kobiet do aborcji w rozsądnym, medycznie określonym terminie od zapłodnienia w sytuacji, gdy ciąża zagraża życiu i zdrowiu kobiety oraz gdy narusza jej prawa człowieka. Kobiety i mężczyźni powinni mieć równy dostęp do korzystania z pełni praw seksualnych i reprodukcyjnych, nie będąc narażeni na przymus, dyskryminację lub przemoc."

 - Od ponad dwóch lat było już dla mnie oczywiste, że AI zmierza w kierunku promocji prawa do aborcji w określonych przypadkach. W tym czasie zarówno ja jak i wielu, wielu innych ludzi, w tym amerykańscy i brytyjscy biskupi, pisali setki, jeśli nie tysiące listów protestacyjnych, w których apelowali do władz AI, aby nie szły w tym kierunku, aby powróciły do neutralnego stanowiska wobec aborcji - mówił mi dzisiaj w rozmowie, jaką przeprowadzałem dla "Gościa Niedzielnego" bp Evans.

Biskup Evans podkreślał, że w dotychczasowych rozmowach z przedstawicielami AI spotkał się z próbą wyciszania tego problemu. Jak tłumaczyli zwolennicy zmian, tu nie rozchodzi się o prawo do aborcji, lecz "obronę dostępu kobiet do aborcji w rozsądnym, medycznie określonym terminie od zapłodnienia w sytuacji, gdy ciąża zagraża życiu i zdrowiu kobiety oraz gdy narusza jej prawa człowieka. Kobiety i mężczyźni powinni mieć równy dostęp do korzystania z pełni praw seksualnych i reprodukcyjnych, nie będąc narażeni na przymus, dyskryminację lub przemoc."

- Amnesty International to jedna z ważniejszych organizacji zajmujących się obroną i promocją praw człowieka. Robi dobrą robotę od ponad 40 lat. Ale czy katolik może pozostawać członkiem organizacji, która narusza podstawowe prawa człowieka? Międzynarodowa Konwencja Praw Dziecka z 1989 r. mówi wyraźnie, że prawa dziecka powinny być chronione przez prawo zarówno przed jak i po urodzeniu. Powinniśmy tego przestrzegać. A tym bardziej taka organizacja jak Amnesty International, której misją, zadaniem i głównym celem działania jest ochrona praw człowieka - konkluduje ze smutkiem bp Evans.

Tego nie da się już wyciszyć.

(całość wywiadu w "Gościu Niedzielnym" za tydzień)

 

 

 

Artur Bazak
O mnie Artur Bazak

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka