0 obserwujących
229 notek
294k odsłony
12600 odsłon

Eugenika - koszmar, którego dzisiaj nikt nie pamięta

Wykop Skomentuj28

O eugenice mówiło się dotąd w Polsce mało albo wcale. Wystawa zorganizowana przez dwie młode historyczki przypomina , że nazistowskie ludobójstwo nie było wynikiem zbiorowego szaleństwa. Ale miało mocne podstawy naukowe

3 kwietnia w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego (BUW) otwarto historyczną wystawę multimedialną poświęconą eugenice, „Eugenika - walka ze zwyrodnieniem rasy". Na wystawie można obejrzeć blisko 200 zdjęć, kilkaset dokumentów archiwalnych, kilkadziesiąt plakatów oraz eksponatów (m.in. oryginalnych przyrządów antropologicznych i kart pomiarowych z badań rasowo-antropologicznych z lat międzywojennych), a także filmów dokumentalnych i fabularnych.

Naukowy rasizm

Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że większość Czytelników nie wie czym jest eugenika. Autor tego artykułu miał równie blade pojęcie, o co w tym wszystkim chodzi. A niewiedza na temat historycznych faktów pozostawia człowieka bezbronnym wobec wyzwań, jakie stawia gwałtownie zmieniający się świat, a przede wszystkim oszałamiający postęp naukowy: odkrycie całego genotypu ludzkiego, klonowanie zwierząt, selekcja ludzkich zarodków dla celów terapeutycznych, zaawansowane badania prenatalne, itp.

Dlatego świadomość tego, czym była eugenika, jakie konsekwencje społeczne niosły ze sobą jej naukowe ustalenia, kim byli jej wyznawcy i jakie mieli aspiracje naukowe i polityczne pomaga w rozeznaniu dzisiejszych dążeń do poddania ludzkiego życia naukowej kontroli.

Tajemnicze słowo „eugenika" kryje w sobie niezwykle ciekawą, choć ponurą, historię, która stanowi wciąż aktualną przestrogę przed nieziszczonymi dotąd marzeniami o stworzeniu nowego, doskonałego człowieka, pozbawionego dziedzicznych skaz. Eugenika była formą naukowo uzasadnionego rasizmu. Jej rzecznicy dążyli do poprawy kondycji rasy, czyli ulepszania właściwości fizycznych i psychicznych ludzkiego organizmu.

Eliminacja jednostek małowartościowych

 Twórcą eugeniki był odkrywca metody identyfikacji osób za pomocą linii papilarnych, wybitny uczony, bliski kuzyn Karola Darwina - Francis Galton. To on w 1883 roku po raz pierwszy użył terminu eugenika. Wkrótce w Europie i Ameryce zaczęły powstawać ruchy eugeniczne skupiające naukowców różnych dziedzin: statystyków, psychologów, psychiatrów, antropologów, genetyków.

- Eugenicy dążyli do naukowej stygmatyzacji i prawnej dyskryminacji ludzi. Wartościowali ludzkie życie według kryterium zdrowia, rasy, wykształcenia, pozycji społecznej i majątkowej. Wskazywali na obciążenia budżetu państwa spowodowane opieką nad nieuleczalnie chorymi, dziećmi z niedorozwojem umysłowym, starcami, kalekami i ludźmi, co do których zachodziła obawa, że ich schorzenia mają charakter dziedziczny - wyjaśnia dr Magdalena Gawin, kuratorka wystawy, autorka jedynej książki na ten temat, pt. „Rasa i nowoczesność. Historia polskiego ruchu eugenicznego". 

- W latach 30. XX wieku eugenicy - wykorzystując ogólnoświatowy kryzys ekonomiczny - zaproponowali radykalną metodę uzdrowienia społeczeństwa za pomocą przymusowej segregacji i sterylizacji, a także zakazu wstępowania w związki małżeńskie tym ludziom, którzy zostali uznani za jednostki „małowartościowe". Policja eugeniczna i sądy ds. dziedziczenia miały rozstrzygać o wartości człowieka i jego najbliższej rodziny - podkreśla.

Nauka z politycznymi ambicjami

Polski ruch eugeniczny narodził się na początku XX w. Jego inicjatorem był lekarz-wenerolog Leon Wernic.  Do czasu wybuchu II wojny światowej Polskie Towarzystwo Eugeniczne liczyło aż 10 tyś. członków. - Należała do niego elita świata polskiej nauki: Jan Mydlarski (antropolog), Ludwik Hirszfeld (światowej sławy serolog), Jan Mazurkiewicz (psychiatra, uważany za twórcę polskiej szkoły psychiatrycznej), Wiktor Grzywo-Dąbrowski (lekarz, wybitny specjalista z zakresy kryminalistyki), Oskar Bielawski (psychiatra, twórca tzw. psychiatrii reformowanej Do towarzystwa wstąpiły również ikony polskiego feminizmu: Teodora Męczkowska i Zofia Daszyńska-Golińska - wymienia Sylwia Kuźma, druga kuratorka wystawy.

W latach '30 XX w. polscy eugenicy występowali z projektami ustaw proponujących taką politykę społeczną, która zawierała m.in. przymus sterylizacyjny, zakaz wstępowania w związki małżeńskie przez osoby chore i niepełnosprawne oraz inne środki mające prowadzić do eliminacji osób uznanych za „elementy małowartościowe." (zob.: ramka).

Zarówno ochoczy i liczebny udział poważnych naukowców w Polskim Towarzystwie Eugenicznym, jak również polityczne pomysły na wcielenie pomysłów naukowego rasizmu to fakty wstydliwe i dotąd przemilczane. Wystawa „Eugenika - walka ze zwyrodnieniem rasy" przełamuje tę zmowę milczenia. Podkreślić należy, że wybujałe ambicje naukowców, którzy postulowali rasistowską inżynierię społeczną na masową skalę, ograniczyli sanacyjni politycy. Wielokrotnie przeciwstawiali się propozycjom sterylizacji i naukowej stygmatyzacji osób niepełnosprawnych i chorych, inspirowanych ustawodawstwem nazistowskim.

Wykop Skomentuj28
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale