... w samej końcówce, ale poniżej cytuje cały artykuł, bo coś czuję że rychło zniknie ślad po nim wszelki...
" ... Jednak bardzo dobry wynik Jarosława Kaczyńskiego wskazuje, że wielka część Polaków nie czuje się w naszym państwie u siebie. Zadaniem nowego prezydenta i rządzącej koalicji jest uczynienie wszystkiego, by także wyborcy Jarosława Kaczyńskiego poczuli się u siebie w naszym państwie."
Zastanawiam się, czy to zdanie wymaga jakiegokolwiek komentarza... A może...
Panie Michnik, co Pan tu właściwie robisz?
My się w naszym państwie czujemy jak najbardziej u siebie, niezależnie od tego, na kogo głosujemy. Albo coś się Panu pomieszało, albo "nasze państwo" o którym Pan piszesz, to nie Polska, tylko POlska.
Jak nazwać nowe, obce państwo, które wyrasta na legalnym terytorium istniejącego, żywiąc się jego zasobami? Nowotwór?
****
Trudne wyzwania dla Komorowskiego
Adam Michnik
2010-07-04, ostatnia aktualizacja 2010-07-04 23:42
Cieszę się ze zwycięstwa Bronisława Komorowskiego, znam bowiem jego drogę polityczną od wielu lat i zawsze szanowałem jego wybory, choć często moje były odmienne. Jednak bardzo dobry wynik Jarosława Kaczyńskiego wskazuje, że wielka część Polaków nie czuje się w naszym państwie u siebie. Zadaniem nowego prezydenta i rządzącej koalicji jest uczynienie wszystkiego, by także wyborcy Jarosława Kaczyńskiego poczuli się u siebie w naszym państwie.
Wybory te mają wymiar symboliczny. W sferze deklaracji obu kandydatów niewiele dzieli, dzieli ich natomiast wszystko w sferze praktyki. Różnica między nimi przypomina różnicę między zwolennikami de Gaulle'a a zwolennikami Le Pena we Francji.
Czy wartości te oraz wartości roku 1989 - demokracji i liberalizmu - będą zagrożone, gdyby wygrał Jarosław Kaczyński? Problem nie leży w jego osobowości; w każdym razie nie jest to główny problem. Problem jest w obozach politycznych, ich mentalności i systemie wartości, które reprezentują. Obóz Kaczyńskiego, wspierany przez formacje skrajnej prawicy nacjonalistycznej i klerykalnej w rodzaju Radia Maryja, jest z całą pewnością niebezpieczny dla demokracji w Polsce.
Jak wybór prezydenta wpłynie na relacje Polski z Unią Europejską i Rosją? Jakie są priorytety w tych relacjach, jakie zagrożenia i jak ich uniknąć? Z jednej strony mamy do czynienia z polityką sprzyjającą integracji europejskiej i normalizacji stosunków Polski z Rosją oraz wszystkimi innymi sąsiadami. Z drugiej strony ze strony obozu Kaczyńskiego mamy do czynienia z Polską frustracji, lęku przed tym, co odmienne, i permanentnego strachu przed Rosją czy Niemcami; strachu, który bywa silniejszy niż racjonalny namysł.
Z tego też wynika wiara części opinii publicznej, że katastrofa smoleńska to rezultat zamachu ze strony Moskwy, która tą drogą usunęła polskiego prezydenta. Za tym strachem nie stoją żadne racjonalne argumenty; stoi za nim zła historyczna pamięć o tragicznych relacjach Polski z Rosją carów, a później z Rosją Stalina.
Polityka nietolerancji, destrukcji i permanentnego konfliktu, co było od dawna polityką PiS, jest zawsze groźna. Dotyczy to wszystkich krajów Unii, także Polski.
W starej i nowej Europie (Amsterdam, Bratysława, Praga, Budapeszt) wygrywają partie prawicowe. Czy ten trend istnieje również w Polsce? Czy polska opinia publiczna staje się coraz bardziej prawicowa? Pojęcia prawicy i lewicy nie wydają mi się adekwatne do opisania tych procesów w Europie Centralnej, Wschodniej, a także w niektórych krajach Europy Zachodniej. Myślę, że trzeba tu mówić o nowej fali populizmu, który występuje pod rozmaitymi sztandarami ideologicznymi, ale jego sens jest zawsze antydemokratyczny. Populizm, autorytaryzm, polityka służb specjalnych były specjalnością różnych polityków, takich jak Władimir Putin i Jarosław Kaczyński.
Czy dojście do władzy w SLD polityków niezwiązanych z PZPR i zmiana języka PiS oznaczają koniec podziału na scenie politycznej związanego z konfliktem między tradycją "Solidarności" a spadkobiercami partii rządzącej w PRL? Nie jest to jeszcze ostateczny koniec, ale na pewno od kilku lat obserwujemy zanikanie ważności tego podziału - w stosunku do ważniejszych, wyżej wymienionych podziałów.
Cieszę się ze zwycięstwa Bronisława Komorowskiego, znam bowiem jego drogę polityczną od wielu lat i zawsze szanowałem jego wybory, choć często moje wybory były odmienne. Cieszę się, gdyż Polacy odrzucili złowrogie widmo IV RP, państwa podejrzliwości i strachu, a wybrali drogę polityki racjonalnej i opartej na przekonaniu, że Polska jest dla wszystkich.
Jednak bardzo dobry wynik Jarosława Kaczyńskiego wskazuje, że wielka część Polaków nie czuje się w naszym państwie u siebie. Zadaniem nowego prezydenta i rządzącej koalicji jest uczynienie wszystkiego, by także wyborcy Jarosława Kaczyńskiego poczuli się u siebie w naszym państwie.
Więcej...
http://wyborcza.pl/1,76842,8100142,Trudne_wyzwania_dla_Komorowskiego.html#ixzz0sl3Hv41y



Komentarze
Pokaż komentarze (10)