128 obserwujących
631 notek
1637k odsłon
  611   0

Baba Wanga za likwidacją Azji

Jesienią w centrum wirusologii w Kolcowie na Syberii doszło do jakiegoś małego wybuchu. Nikomu nic się nie stało ani nic złego się nie rozprzestrzeniło - nie miało prawa. Niemniej wiadomość została wysłana.

Troszkę czasu minęło i odezwała się baba Wanga. Strasznie wkurzona jakby. Obiecała, że w 2020 Azja zniknie z powierzchni ziemi, bo najpierw wielki meteoryt spadnie na terytorium Rosji, potem będzie potężne trzęsienie ziemi a na koniec ogromna woda zaleje Pakistan, Chiny, Japonię i na dodatek Alaskę. Trumpa złoży ciężka choroba a na Putina będzie zamach. Przy czym nie wiadomo z jakim skutkiem ten zamach, ale wobec takiego apokaliptycznego zniszczenia sprawa chyba traci znaczenie.

Chwilę po tym jak proroctwo do nas dotarło okazało się, że Chiny mają swój problem na miarę końca: koronawirus. I okazało się też, że problem to nie tylko Chin.

Zaraza ruszyła bowiem na świat.

Wiele już lat temu (jak ten czas leci!), jeszcze przed Switem Odysei, ktoś powiedział, że na początku lat dwudziestych Rosja się po prostu załamie, tak jak załamała się w roku 1917, a później w 1991. Z tym, że konfrontacja rozegra się daleko na wschodzie, a Chiny nie będą już Rosji sojusznikiem. Będą wyłączone z gry. Czy nie wygląda na to?

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości