Krystalicznie jasne postawienie sprawy.
ONI, ci OBCY, niech się nie łudzą, że prezes PiS i Polacy dadzą sobie narzucić kłamstwa. Nie ma takiego powodu, nie ma takiej możliwości.
Za onetem:
- Komorowski przywitał wybór Kaczyńskiego słowami: "Szkoda Polski". Później mówił: "Jaka wizyta taki zamach". To są obyczaje upadłych państw afrykańskich. Ta wypowiedź, że "prezydent gdzieś poleci i to się wszystko zmieni", mam nadzieje, że będzie przedmiotem badania śledczych - tak prezes PiS wyjaśniał przesłanki swojej wczorajszej decyzji o nieuczestniczeniu w zaprzysiężeniu Bronisława Komorowskiego.
Jarosław Kaczyński dodał, że "pan Komorowski jest promotorem i przyjacielem Palikota. Palikot jest niszczycielem polskiego życia politycznego, wykonuje coś, co zawsze było oczekiwaniem naszych wrogów, zaborców. Po przyjaciołach się ludzi poznaje". .onet-ad-main2-box { display: none }
Prezes PiS powiedział, że jego obecność w Sejmie byłaby akceptacją tego wszystkiego. - Ja to z całą mocą dezaprobuję - podkreślał.
- Ja z dotychczasowych dokonań pana prezydenta nie wyciągam optymistycznych wątków co do przyszłości. Dochodzą do nas głosy o pracach w BBN nad przywróceniem WSI - mówił Jarosław Kaczyński.
W sprawie wyjaśniania przyczyn katastrofy smoleńskiej prezes zaznaczył, że nigdy nie zapowiadał, że nie będzie mówił o katastrofie. - To jest niebywałe oczekiwanie - skomentował.
- Cała postawa tego rządu wobec sprawy wyjaśnienia katastrofy jest łagodnie mówiąc zdumiewająca. To jest nieustanna próba zrzucania odpowiedzialności z siebie - dodał Kaczyński.


Komentarze
Pokaż komentarze (83)