Jedna moja kumpela dobra rozparła się była onegdaj w fotelu – i zagadała:
- Gdybym ja czuła taką moc, by złamać ludzką przyzwoitość, by sprowadzić na ludzi Sodomę i Gomorę… to ja bym, moje drogie, nie wahała się… np. w zemście za brak znaku wieczności przy moim imieniu… np. zabrać wam pieniądze z wszystkich banków świata. Bo gra ekscytująca, bo zrobić w jajo TYLU… cały świat , w końcu…!
Łatwość zrobienia w jajo całego świata jest ekscytująca. Słodzi gorycz bogactwa (ta pieprzona wieczność!)…
Kochane! Jeśli mam w swoich rękach 20 prestiżowych tytułów prasowych świata (a może i tysiąc? – bo czy wiecie coś o tym?)- to czy myślicie, że ja nie mogę z wami wszystkiego co zechcę? I to sexi?
No to sprowadzę sobie na was kataklizm. Najgłupszych – tych, którymi pogardzacie – dam wam do całowania w dupę. I jeszcze mi płacić będziecie.
I zwilżyła gardło.
Druga moja kumpela dobra też zwilżyła gardło i rzekła:
- Kiedyś komuniści chcieli wykorzenić prawo własności i instynkt własności. Teraz usiłują wykorzenić wyczucie prawdy. Również podstawowy wektor.
I rozparła się była w fotelu.
To i ja zwilżyłam gardło. Potrząsnęłam zdecydowanie loczkami , założyłam nogę na nogę!
- Znów im się nie uda – rzekłam pogodnie i blond :)


Komentarze
Pokaż komentarze (46)