Putin, Łukaszenka, Netanjahu dostali zaproszenie do Rady Pokoju mającej pod batutą Trumpa zarządzać odbudową Strefy Gazy. Równie dobrze mógłby zaprosić neonazistów na obchody rocznicowe wyzwolenia Auschwitz. To kpina z setek tysięcy ukraińskich żołnierzy walczących i ginących na froncie. Trump usiłuje znowu wprowadzić Putina i Netanjahu na salony chcąc, żeby wypłukali sobie rączki w tej radzie. To, że polski rząd w ogóle jeszcze rozważa wysłanie tam Nawrockiego a PiS nie protestuje przeciwo temu świadczy tylko do jakiego zidiocenia i paraliżu doprowadził wszystkich rosyjski agent Donald Trump. Nikt już nie wie gdzie jest góra, a gdzie dół, gdzie prawo i sprawiedliwość a gdzie zbrodnia i plucie ofiarom w twarz. Zasiądą razem z największym zbrondniarzem XXI w. przy jednym stole i będą radzić o pokoju. Powiedzieć, że międzynarodowa polityka za Trumpa zeszła na dno, to nic nie powiedzieć.
Powinni tam wysłać Jarosława Kaczyńskiego. Albo Antoniego Macierewicza. Świetnie by się jeden i drugi prezentował z Putinem i Łukaszenką na zdjęciach. Mieliby wreszcie okazję, żeby omówić na międzynarodowym forum kwestię zamachu smoleńskiego z samym jego rzekomym sprawcą (powiedziałem: rzekomym?). Pierwszemu się do tego jak dotąd nie spieszyło, a drugi zmykał z miejsca katastrofy z podkulonym ogonem pierwszym pociągiem. Takich Trump potrzebuje w tej radzie. Nawrocki zaś będzie mógł omówić z Putinem swój nakaz aresztowania wydany przez Federację Rosyjską. Międzynarodowy Trybunał Karny i tak już leży i kwiczy. Najwyższa pora zrehabilitować skazanych w Norymberdze nazistów.
Taki świat szykuje nam Donald Trump, wychowanek rosyjskich służb, które nie na darmo pompowały w niego od początku lat 90' swoje idee i pieniądze, bez których nigdy nie zostałby prezydentem i już na samym początku swojej biznesowej kariery zbankrutował. Jest historia czarno na białym, są ewidentne dowody. Wnioski wyciągniemy jak zwykle po czasie, bo gdyby ludzie byli zdolni do tego wcześniej... już dawno bylibyśmy w raju. Albo nigdy go nie opuścili. Są oczywiście wyjątki, które tylko potwierdzają regułę, a odkąd mamy demokrację - rządzi reguła. A przynajmniej tak się jej wydaje.
Jak nie wiesz dokąd idziesz, to znaczy, że idziesz tam, gdzie nie chcesz.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka