Parlament Europejski poparł w środę wniosek o skierowanie umowy handlowej między Unią Europejską a państwami Mercosuru do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Europosłowie chcą, aby TSUE sprawdził zgodność porozumienia z unijnymi traktatami. Głosowanie nad ratyfikacją umowy w PE zostanie więc odsunięte w czasie i to prawdopodobnie o co najmniej kilka miesięcy.
Parlament Europejski wysłał Mercosur do TSUE
Za skierowaniem umowy do TSUE opowiedziało się 334 europosłów, przeciw było 324, a 10 wstrzymało się od głosu. Pod przyjętym wnioskiem podpisali się eurodeputowani Koalicji Obywatelskiej i PSL. Odrzucony został natomiast drugi, bardzo podobny wniosek zgłoszony przez prawicę w PE, w tym PiS – w tym przypadku większość europosłów zagłosowała przeciw.
Europosłowie KO, PiS i PSL jeszcze przed głosowaniami deklarowali poparcie dla obu wniosków, zgodnie zaznaczając potrzebę dokładnej kontroli prawnej porozumienia z Mercosurem.
Co zakłada umowa UE z Mercosurem
Porozumienie między UE a państwami Mercosuru (Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem) przewiduje stopniową liberalizację handlu. Oznacza to m.in. preferencje celne dla produktów rolnych, takich jak wołowina, drób, nabiał, cukier czy etanol. W zamian rynki Ameryki Południowej mają szerzej otworzyć się na towary przemysłowe z UE, w tym samochody, maszyny i leki.
Umowę podpisano w sobotę w Asuncion. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podkreślała, że dzięki porozumieniu powstaje największa strefa wolnego handlu na świecie, obejmująca rynek odpowiadający za niemal 20 proc. globalnego PKB. Zapewniała też, że umowa jest "dobra dla Europy” i zawiera mechanizmy chroniące wrażliwe sektory rolne oraz 350 europejskich oznaczeń geograficznych.
Wielkie protesty rolników w Strasburgu
Decyzji europosłów towarzyszyły masowe protesty rolników w Strasburgu. W pobliżu siedziby Parlamentu Europejskiego demonstrowało około 5 tys. osób, a na ulice wyjechały setki traktorów. Rolnicy obawiają się, że liberalizacja handlu doprowadzi do napływu tańszych produktów spoza UE, które nie spełniają europejskich norm, co zagrozi ich dochodom i standardom produkcji. Na ulice wyszli też wczoraj - nie brakowało polskich farmerów.
Fot. Prottesty rolników w Strasburgu/PAP
Red.
Inne tematy w dziale Polityka