Policja weszła do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa w Warszawie – informację szefowej instytucji, Dagmary Pawełczyk-Woickiej potwierdziła Komenda Stołeczna Policji. Na miejscu prowadzone są czynności procesowe z udziałem prokuratora.
Członkowie KRS niewpuszczani do budynku
- W biurze KRS jest dwóch prokuratorów, policja czeka. Żądają od kierownika sekretariatu akt postępowań dyscyplinarnych. Panowie prokuratorzy nie wyrażają zgody na udostępnienie wizerunu. Autorem postanowienia jest Prok. Tomasz Narłowski - przekazała przewodnicząca KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka.
Rzecznik prasowy Komendanta Stołecznego Policji, podkom. Jacek Wiśniewski przekazał PAP, iż policjanci realizują działania procesowe w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa. W tym samym budynku mieści się biuro Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, którego dotyczą prowadzone czynności. Prokuratura żąda wydania akt sędziów Przemysława Radzika, Michała Lasoty i Piotra Schaba.
Spór o rzecznika dyscyplinarnego sędziów i jego zastępców
Informację potwierdziła także rzecznik Anna Adamiak z Prokuratury Krajowej. Wskazała, że działania są prowadzone w biurze Rzecznika Dyscyplinarnego, niebezpośrednio związane z pracą bieżącą KRS. Chodzi o odwołanego rzecznika dyscypinarnego sądów powszechnych i jego zastępców.
Waldemar Żurek uważa, że Adam Bodnar i on sam skutecznie pozbawili ich stanowisk, mianując nowe osoby. Schab, Radzik i Lasota powołują się natomiast na ustawę o sądach powszechnych, w której zawarto przepis o czteroletniej kadencji rzecznika i jego zastępców. Upłynie ona w czerwcu 2026 r. Zaapelowali też kilka miesięcy temu do wszystkich sędziów, by nie respektowali decyzji ministra sprawiedliwości.
Do siedziby KRS niewpuszczani są członkowie KRS - w tym przewodnicząca i jej zastępca, wiceszef rady, sędzia Stanisław Zdun. Policja nie zamierza też pozwolić na wejście do budynku posłom PiS, którzy twierdzą, że mają immunitet, prowadzą interwencję poselską i mogą przebywać w instytucji publicznej.
Reakcja KRS na działania podwładnych Żurka
Do sprawy odniosła się sama Krajowa Rada Sądownictwa, publikując wpis w mediach społecznościowych. „Policja i prokuratorzy znowu pojawili się w siedzibie KRS. Czyżby po akta dyscyplinarne sędziów?” – napisano na profilu Rady, wskazując na możliwy związek czasowy między działaniami organów ścigania a bieżącymi pracami legislacyjnymi.
W Sejmie ma na dniach odbyć się głosowanie ws. ustawy praworządnościowej, która dzieli środowisko sędziowskie i "neosędziów" na grupy, które mogą orzekać, wracają na poprzednie stanowiska i zostają po upływie dwóch lat zdegradowane. Pomysły są podobne do inicjatywy poprzedniego ministra, Adama Bodnara. Wówczas został on storpedowany m.in. na skutek krytyki ze strony Komisji Weneckiej. Prezydent Karol Nawrocki dawał do zrozumienia, że nie podpisze takiego projektu.
Fot. KRS/PAP
Red.
Inne tematy w dziale Społeczeństwo