Proponuję takie właśnie hasło zagrzewające naszą młodszą reprezentantkę do boju. O starszej szkoda pisać, zainteresowanych odsyłam do notki :..."żółtko sitkiem i człapla" - nic się nie zmieniło. Panna Agnieszka musi w końcu zrozumieć, że w świecie wysportowanych młodych kobiet profesjonalnie grająch w tenisa, gra w cherlawą paletkę się nie przyjmie.
Ćwiczymy, trzy, cztery: Ula, nie zrób Bula!
Szybko, zadzwońcie też na kort w Zielonej Górze, bo pierwszy set właśnie Ula przegrała, choć była dzielna


Komentarze
Pokaż komentarze