...niestety, raczej niewiele - Wałęsa został tak napompowany swoją urojoną wielkością, że nie ma już odwrotu - będzie brnął dalej w łgarstwa i oskarżenia. Bo jakie ma wyjście? Zatrzymać się, odwrócić do ludzi których okłamywał? Przeprosić? Opowiedzieć wszystko jak było? Oddać fanty, pieniądze? Drogie ciuchy, zegarki? Chałupę, samochody? Pogonić dzieci do uczciwej pracy?? Wysłuchać szyderstw, śmiechów, kpiących komentarzy?
- nigdy w życiu - będzie konfabulował do ostatniej chwili - z tęsknotą oczekując tego momentu, aż Matka Boska, co ją sobie wziął na fałszywe alibi, odwróci się do niego z niechęcią - i przerwie ten żenujący spektakl
Czy łżąc i idąc w zaparte do ostatniej chwili - zasłuży choćby na czyściec?
I to jest dobre pytanie, nieprawdaż, Panie Wałęsa?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)