Problem granic w postkolonialnej Afryce przewija się już od kilkudziesięciu lat. Dzięki liniom granicznym ustalanym według południków i równoleżników Afryka nie stała się lepszym kontynentem. Państwa, które z musiały zmagać się z trudnościami władzy pozostawionej przez europejczyków miały (mają) na głowie takę problemy wywołane sztucznym podziałem plemion poprzez granice poszczególnych krajów. Małą namiastkę tego mieliśmy także u nas w Polsce wraz z nowym podziałem administracyjnym kraju. Może dzięki temu potrafimy choć w małym stopniu wczuć się w złość i itytację Afrykanów.
Na szczęście dla mieszkańców Czarnego Lądu lokalni decydenci nie pozostawiają problemu samego sobie. Skoro granice są sztuczne, można rozważyć możliwość zmiany najbardziej spornych terenów.
I po to właśnie w Addis Abebie spotkali się eksperci Unii Afrykańskiej, którzy dyskutowali o tej ważnej operacji, która docelowo miałaby być przeprowadzona w 2012 roku. Jak się okazuje, ten rok będzie ważny nie tylko dla Polski i Ukrainy... :)
Dobrze, że szefowie państw Afryki chcą przeciwdziałać problemowi. Myślę, że cała operacja nie będzie łatwa do przeprowadzenia, szczególnie, jeśli będą się w nią wtrącać byłe państwa kolonialne. Oby dały już Afryce spokój. Swoje juź zrobiły.


Komentarze
Pokaż komentarze