194 obserwujących
923 notki
1926k odsłon
1241 odsłon

Przeciw "duchowi czasu"

Wykop Skomentuj50
 Termin i pojęcie “Zeitgeist” wprowadził do historii kultury, filozof niemiecki A.Klotz w roku 1760, w analogii do pojęcia starożytnych: “genius loci” oznaczającego - ducha opiekuńczego miejsca, domu.”Zeitgeist" było kluczową kategorią dla J.G.Herdera, której używał w funkcji dekodera, analizując zawiłe i kręte drogi ludzkości w swojej filozofii dziejów([1],1784).Piękne strofy “duchowi czasu” poświęcił J.W.Goethe w “Fauście”. Oczywiście, nie należy mylić “ducha czasu” z heglowskim “Duchem absolutnym” przenikającym wszystko co istnieje, formującym bycie w całości.“Zeitgeist”, to pewna czasowa struktura manifestująca się w panujących wierzeniach, ideach, zasadach postępowania, opiniach i poglądach ludzi żyjących w niej. To specyficzny klimat epoki, rozpoznawalny ex post przez swoją stabilną tożsamość, wyrazistą formę, wobec której nie sposób być obojętnym obserwatorem: albo go akceptujemy, podziwiamy, chłoniemy go, dajemy się jemu ponieść albo przeciwnie – nienawidzimy go, zwalczamy go, lub udajemy się na “emigrację wewnętrzną”.Najdziwniejsze jest to ,że – jak mawiał J.Lec – “nawet ateiści boją się ducha czasu”. Duch czasu może być zły, monstrualnie zły, może być brzemieniem nie do udźwignięcia przez jednostki i całe narody lub przeciwnie, ale wtedy występuje zjawisko ,które Nicolas Gomez Davila nazywa “płynięciem z prądem rwącej rzeki” i stosuje dla wyjaśnienia współczesnego rozumienia “wolności” jednostki.Pojęcie “ducha czasu” aktualnie jest używane w filozofii kultury i cywilizacji, ale zamiennie z pojęciem “ kryzysu”, kryzysu cywilizacji ,by przywołać analizy K.Jaspera [2] lub P.Ricoeura [3],co w gruncie rzeczy oznacza, że “duch czasu” choruje.Skąd jednak tytuł obecnego postu? Kto przeciw duchowi czasu ? Dlaczego wojna z duchem czasu i jakie są jej perspektywy? Odpowiedzi na te pytania można znaleźć w niewielkiej książeczce, jaką właśnie wydała ambitna, acz maleńka oficyna “Wektory” z Kątów Wrocławskich, a napisał ją Erik von Kuehnelt-Leddihn [4].Erik Maria Ritter von Kuehnelt-Leddihn (1909-1999)– austriacki myśliciel, pisarz i dziennikarz o formacji katolickiej i konserwatywnej. Niezwykle bogata, twórcza i barwna osobowość, obdarzona wieloma darami. Fantastyczny erudyta, poliglota(władał biegle kilkunastoma językami, w tym polskim),umysł niezwykle krytyczny, doskonały stylista, obieżyświat zdobywający wiedzę o krajach i ludach w bezpośrednim kontakcie. Penetrował Azję(był kilkakrotnie w Wietnami,Chinach,Japonii),znał dobrze Rosję Sowiecką, był korespondentem w Hiszpanii w latach 1936-37(wojna domowa),uchodźca polityczny w czasie II wojny światowej w Stanach Zjednoczonych.Współzałożyciel “National Review”, współpracował m.in. z Action Institute,The Mount Pelerin Society gdzie poznał i zaprzyjaźnił się z F.A.Haykiem i L.v.Misesem (przecież ateistami !). Wykładał na wielu uczelniach europejskich i amerykańskich.Renesansowa umysłowość, studia prawnicze, studia teologiczne, doktorat z politologii, a zainteresowania i gruntowana nie dyletancka wiedza z dziesiątków innych domen nauki i kultury. Dla kręgów konserwatywnych monarchistów i katolickich środowisk Europy był brylantem wśród myślicieli i pisarzy XX wieku.Był bezlitosnym analitykiem i demaskatorem totalitaryzmów hitlerowskiego i sowieckiego, niedościgłym krytykiem demokracji, popierał wolnorynkowy kapitalizm ,wskazywał drogi odrodzenia kultury chrześcijańskiej upatrując w rodzinie oraz lokalnej samorządności nadzieję na przyszłość.Prawie nieznany w Polsce z wiadomych przyczyn, dopiero od niedawna jego twórczość wprowadzana jest w obieg naszej myśli filozoficznej i społeczno-politycznej.W ubiegłym roku ukazało się tłumaczenie jego głośnej książki : “Ślepy tor- Ideologia i polityka lewicy w latach 1789-1980”[5] obfitującej w kontrowersyjne tezy historyczne, ale opartej na imponującym materiale faktograficznym. Jest ona warta wszechstronnej dysputy na salonie 24.W tym roku wydano tłumaczenie “ Jezuici, burżuje, bolszewicy” a w opracowaniu edytorskim jest podstawowe dzieło E.v.Kuehnelta-Leddihna z historii i filozofii politycznej “Wolność lub równość”[6].Książka, której tytuł wydania polskiego jest jednocześnie tytułem niniejszego postu, to zbór 12 esejów, których oryginały publikowane były w niemieckim miesięczniku “ Theologisches” założonym w 1970 roku przez W.Schamoni ,czasopiśmie o profilu katolicyzmu tradycyjnego.Jednak tytuł oryginału niemieckiego brzmi : “ Kirche kontra Zeitgeist”. Nie wiem, czym się kierował wydawca polski opuszczając słowo “Kirche”. Tłumaczyłbym jego decyzję faktem, iż autor nie reprezentował nigdy jakiejkolwiek instytucji kościelnej, nie mówiąc już o urzędach watykańskich i nie był współtwórcą w żadnym sensie oficjalnych wykładni ortodoksji katolickiej. Może łagodniejszym tytułem byłby “katolicyzm kontra duch czasu”, ale Kuehnelt-Leddihn zżymał się na termin “katolicyzm”.
Wykop Skomentuj50
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale