Blog
Publikacje "Gazety Polskiej"
Publikacje Gazety Polskiej
Publikacje Gazety Polskiej Piszemy to, co inni boją się nawet pomyśleć
249 obserwujących 1040 notek 2315750 odsłon
Publikacje Gazety Polskiej, 18 kwietnia 2010 r.

ŚMIERĆ WEDŁUG SCENARIUSZA

Rosyjskie samoloty bojowe zbombardowały lotnisko w Tbilisi i dwie gruzińskie bazy wojskowe. Prezydent Saakaszwili został zamordowany, a lecący mu na odsiecz polski prezydent Lech Kaczyński wraz z całą delegacją zginął w katastrofie lotniczej – taką wiadomość podała gruzińska telewizja miesiąc temu.

13 marca 2010 r. gruziński kanał telewizyjny Imedi relacjonował na żywo sekwencję tragicznych zdarzeń przedstawiających inwazję Rosji na Gruzję. Widzowie przeżywali podobną traumę jak półtora roku wcześniej, gdy rozpętał się rosyjsko-gruziński konflikt militarny o zbuntowaną prowincję – Osetię Południową. Zobaczyli na ekranach swoich telewizorów, jak rosyjskie czołgi wkraczają ponownie na terytorium Gruzji. Wojska Kremla zajęły miasto Mccheta i zbliżyły się do Tbilisi. Kolejne doniesienia były jeszcze bardziej dramatyczne. Rosyjskie samoloty bojowe zbombardowały lotnisko w Tbilisi i dwie gruzińskie bazy wojskowe. W końcu podano informację, że prezydent Saakaszwili został zamordowany, a lecący mu na odsiecz polski prezydent Lech Kaczyński wraz z całą delegacją zginął w katastrofie lotniczej.
 
Przerażająca symulacja
 
Nie wszyscy z oglądających usłyszeli, że to tylko symulacja powtórnej inwazji Rosji. W realistycznie przygotowanym materiale wykorzystano zdjęcia atakujących Gruzję wojsk rosyjskich wykonane półtora roku temu. W kraju powstało zamieszanie, linie telefoniczne się przeciążyły, bo Gruzini powiadamiali się wzajemnie o wkroczeniu Rosjan. Informacje Imedi podchwyciły też inne gruzińskie media. Gdy emocje opadły i do Gruzinów dotarło, że audycja wyemitowana przez Imedi to symulacja, opozycja polityczna wykorzystała wzburzenie części społeczeństwa i wszczęła akcję protestacyjną przed siedzibą stacji, uznawanej za prorządową. Nie trzeba było też czekać na reakcję Rosji. Z ministerstwa spraw zagranicznych tego kraju do mediów popłynął głos potępiający wyemitowanie programu. Nazwano to elementem nowej fali gruzińskiej prowokacji. Dyplomacja rosyjska oskarżyła też Gruzinów o przesunięcie kolumny wojsk w stronę granicy z Osetią Południową. Rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych zarzuciło gruzińskim władzom „paranoję”, a dziennikarzom telewizji Imedi „brak odpowiedzialności”. Do wyemitowanego materiału odniósł się prezydent Micheil Saakaszwili, stwierdzając, że był „nieprzyjemny, ale maksymalnie realistyczny”.
 
Kilka dni po emisji kontrowersyjnego materiału gruzińskie stacje telewizyjne „Rustawi-2” i „Maestra” zaprezentowały zapis rozmowy prezydenta Micheila Saakaszwilego i ministra kultury Gruzji Nikoloza Rurua. Prezydent powiedział, że panika w kraju wywołana programem trwała „zaledwie trzy do pięciu minut”. Zaznaczył, że w Imedi przedstawiono wydarzenia według istniejącego planu działań rosyjskich.
 
Jaka wizyta, taki zamach
 
W kontekście tych wydarzeń i tragedii smoleńskiej warto przypomnieć również incydent z listopada 2008 r. w Gruzji, kiedy to zagrożenie życia prezydenta Lecha Kaczyńskiego miało realny wymiar.
 
Prezydent Saakaszwili pokazywał wówczas polskiej głowie państwa, że wojska rosyjskie rozlokowano w miejscach, które nie są objęte pokojowym planem wynegocjowanym przez Francję i Rosję i akceptowanym przez Gruzję. To na takim obszarze w stronę oznakowanego konwoju prezydentów Gruzji i Polski padły strzały z rosyjskiego posterunku znajdującego się przy granicy z Osetią Południową. Ogień otworzono w momencie, gdy obaj prezydenci wyszli z pojazdu, którym podróżowali.
 
Na zorganizowanej w związku z incydentem wspólnej konferencji prasowej obie głowy państwa potępiły użycie broni przez Rosjan. Micheil Saakaszwili zwrócił uwagę polityków europejskich, że Rosja ignoruje wynegocjowany plan pokojowy. Lech Kaczyński dodał, iż okupujący gruzińskie terytorium nie mają do tego prawa, ani moralnego, ani żadnego innego. Strona rosyjska natomiast zdementowała, że doszło do użycia broni przez żołnierzy z posterunku. Zdarzenie to postanowił na gorąco skomentować Bronisław Komorowski. – Jaka wizyta, taki zamach – skwitował zajście w Gruzji marszałek Sejmu. Dodał, że snajper, który nie trafił w cel z odległości 30 m, musiał być ślepy. Dopytywany później o tę wypowiedź przez dziennikarza PAP, zapewnił, że swoich słów nie żałuje.
 
Maciej Marosz, Jan Matkowski 
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

JESTEŚMY LUDŹMI IV RP


Budowniczowie III RP


image
image
image
image
image
image
image
image
image
HOŁD RUSKI
image
9 maja 1794 powieszeni zostali publicznie w Warszawie przywódcy Targowicy skazani na karę śmierci przez sąd kryminalny: biskup inflancki Józef Kossakowski, hetman wielki koronny Piotr Ożarowski, marszałek Rady Nieustającej Józef Ankwicz, hetman polny litewski Józef Zabiełło. image
Z cyklu: Autorytety moralne. В победе бессмертных идей коммунизма Мы видим грядущее нашей страны.
image
image
image
image
image
image
image
image
Z cyklu: Cyngle.Сквозь грозы сияло нам солнце свободы, И Ленин великий нам путь озарил
image
image
image
image
image
image
Wkrótce kolejni. Mamy duży zapas.

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @WIESŁAW PILCH CHIŃCZYK To Pan nie rozumie niuansów. Hanna Shen mieszka na Tajwanie, jest...
  • @DOBRANOC Niestety, ten życiorys nie odpowiada prawdzie. 1. kłamstwo - W latach...
  • @FATER Trzeba pobrać aktualną wersję przeglądarki

Tematy w dziale