Właśnie obejrzałem „Wiadomości”, min. informację dotyczące komorników. Jak to lobbują za tym, by nie obniżać im dochodów z 15 do 8%. Padło między innymi zdanie, ze „komornicy radzą sobie nie najgorzej”. Ja tą wiadomość jak i kilka innych doniesień medialnych, o tym jak to komornicy mają bogato i że należy choć troszeczkę, ich bajeczne dochody, ograniczyć, odebrałem jako klasyczny przykład żałosnego rozeznania w temacie. Moja skromna wiedza w tym zakresie mówi :
-
komornicy zarabiali krocie w latach 90 tych. Mamy 2009 rok i od 2002 roku nastąpił ciąg zmian w przepisach prawa w zakresie dochodów komorników. Każda z tych zmian spowodowała obniżenie tychże dochodów.
-
Dochody komornika są od wielu już lat jedynym źródłem finansowania ich działalności min. wypłacanie pensji pracowników.
-
W ciągu ostatnich dwóch lat ogłoszono konkursy na wiele nowych stanowisk komorniczych. I tak się składa, że nie wszystkie z nich zostały objęte – z braku chętnych. Czemu nie było chętnych? Wszak to sitwa i tylko po układzie można zostać komornikiem, a tu wystarczyło spełnić warunki ustawowe i złożyć wniosek, a nikt się nie skusił?! Czemu? Wszak to taki miód i fortuna gwarantowana :-).
-
Obniżenie dochodów z 15% na 8% to nie jakaś tam obniżka, to prawie 50 %!
-
Słyszałem nawet, że na ścianie wschodniej zdarzyło się już dwóm albo trzem komornikom złożyć wnioski o odwołanie ze stanowiska, z powodów braku możliwości finansowania egzekucji.
I tu wydaje mi się, że zdanie „komornicy radzą sobie nie najgorzej” o ironio jest jak najbardziej prawdziwe. Radzą, ale czy będą radzić po kolejnej nowelizacji?
-
A może to lobbing, ale nie komorników tylko ... nie będę pisał kogo, aby okulawić wymiar wykonawczy wymiaru sprawiedliwości



Komentarze
Pokaż komentarze (12)