Uważałem, że na ten temat pisać nie będę. Po pierwsze w ciągu ostatnich dni powiedziano i napisano o tym bardzo dużo. W większości przez ludzi mających szerszy obraz sprawy niż ja.
Niemniej Dziennik Zachodni, a konkretnie numer z 18 lipca strona 16 przekonały mnie bym zajął stanowisko.
Bojkot TVNu przez PIS oceniałem od początku jak najbardziej pozytywnie. Bynajmniej nie z powodu, że życząc klęski PISu pomyślałem iż im on zaszkodzi, albo w druga stronę, że zniszczy on ITI.
Uważam ten bojkot za dobry, gdyż od dłuższego czasu mam coraz gorsze zdanie o świecie mediów. Pomyślałem sobie, może sprowokuje on jakieś zamyślenie lub samoocenę środowiska - nad rzetelnością i uczciwością zawodową.
Jak na razie, odnoszę wrażenie, że byłem naiwnym optymistą.
Wracam do Dziennika Zachodniego. Strona 16 Wywiad z Cymańskim, Sianeckim i notka publicysty Bubina.
Pierwsze spojrzenie na stronę zdjęcie Cymańskiego - kłótliwy człowiek sporu, otwarte wykrzywione usta, pochylona głowa. Zdjęcie Sianeckiego - wyprostowany uśmiechnięty - kulturalny miły człowiek.
Czytam teksty. Wywiad z Cymańskim. Seria pytań sprowadzająca się do tego, by uzyskać odpowiedź że bojkot był błędem. A nad wszystkim wyrwane "nie należy wchodzić w polemike ze swoimi przełożonymi" co było najmocniejszym tekstem Cymańskiego na poparcie tezy forsowanej przez prowadzącego wywiad. Czytając całość nie wyciągnąłbym tego jako jego esencji.
Wywiad z Sianeckim Z tekstu wyciągnięte "nie mam pojęcia, za co ten bojkot naszej stacji" tu muszę się zgodzić. Ten wyrywek podsumowuje wypowiedź "skrzywdzonego" przedstawiciela TVN. Żeby on bidulek wiedział za co? Może TVN by się poprawiło ale przecież nie ma nic do poprawy. Więc o co chodzi?
Ja wyrywkowo oglądam programy informacyjne, a już zwłaszcza na TVN. Dlatego nie chciałem się wypowiadać w sprawie bojkotu. Uważałem, że mam za małą wiedzę i znam za mało faktów. Niemniej dzięki Dz.Z. zobaczyłem w pigułce czego dotyczy sprawa.
Kończąc temat. Trzeci tekst Bubina. "żałosny ten bojkot" Pomimo tytułu dostrzegłem jaskółkę. "...ale demonstrowanie sympatii i antypatii na antenie powinny być bardziej kontrolowane" Która to jaskółka wiosny nie czyni gdyż "Może zresztą są, tego nie wiem".
Brakuje mi w mediach dostrzeżenia, że nie są świętymi krowami. Też mogą sie mylić i zagalopować.(wolę nie zakładać że działania nieetyczne są celowe i podejmowane z premedytacją) Brak krytycznego spojrzenia na własną i kolegów pracę.
Daleki jestem od oceniania bojkotu. Niemniej jednoznacznie stwierdzam, że wywołanie jakiejś dyskusji o rzetelność wykonywania zawodu dziennikarza jest jak najbardziej dobra i od dłuższego czasu potrzebna. Z żalem dodaję, że ta dyskusja jest JAKAś - O ILE JEST.
Oby środowisko dziennikarskie nie zakończyło jej podobną płentą jak z opowieści mojego kolegi lekarza.
"wiesz jak na położniczym aresztowano lekarkę za branie łapówek to usłyszałem komentarz w środowisku - wiesz Mariolka przegieła za poród 1200! 500 by jej nie wystarczyło?!"



Komentarze
Pokaż komentarze (2)