Kto chce usłyszeć potępieńczy krzyk rezunów nawlekanych na paliki na zielonej Ukrainie?
Kto chce poczuć smród krwi rozlanej podczas bójki w żydowskiej karczmie czy podczas zajazdu na szlachecki dwór?
Kto chce poznać specjalistę od mokrej roboty, największego rębajłę Ziemi Sanockiej Jacka nad Jackami Dydyńskiego, jak wychodzi cało z największych opresji rozwalając po drodze łby hultajów i wywołańców?
Ja, ja, ja!!!!!
Ha, i dziś mi się to udało:)
Meine damen und herren:
oto "Czarna Szabla" imć Jacka Komudy herbu Kościesza, a w niej 5 przygód, które nie pozwolą Wam swobodnie odetchnąć dopóki nie ujrzycie napisu KONIEC na ostatniej stronie.
ufff!!! już jestem po. niestety!:(... bo chciałbym, żeby ta podróż trwała jak najdłużej.
Niniejszym Jacek wskoczył ( miał co prawda niedaleko, bo od jakiegoś czasu czaił się w pobliżu, szczególnie od "Bohuna") do ścisłej czołówki moich ulubionych pisarzy.
Teraz marzę, żeby ktoś sfilmował jego opowieści i żeby to był Mel Gibson:)
howgh!
34
BLOG




Komentarze
Pokaż komentarze