jako, że nuda i w ogóle chce się wyjść z kina, miłością otumanion pomyślalem, że ciekawie można rozwinąć niektóre ostatnie wydarzenia.
i tak pozwoliłem sobie wysnuć 2 hipotezy w temacie samochodu Krwawej Julki (profetyzując jej przydomek mam nadzieję, że się mylę:) :
1. sterany życiem oraz podbojami sercowymi agent CBA o sumieniu czarniejszym niż dusza faszysty w bezksiężycową noc wzion i podpalił brykie w celu zwrócenia na siebie uwagi. takie werteryzowanie.
2. Julka kolejnej bezsennej nocy, wściekła na brak postępów w walce z zaplutym karłem kaczyzmu wykoncypowała sobie wzieła była, że jak podhajcuje samochodzik, to wszyscy jak jeden mąż wezmą ją za co najmniej Eliota Nessa. co tez nastąpiło.
Ptasia grypa:
...................
no chyba wiadomo od początku, nie? dzikie ptactwo roznosi czy nie? ano roznosi.
a kaczki jakie są? czy są może tak cywilizowane jak nie przymierzając towarzysz Bronisław? o nie! nigdy w życiu!
i wszystko jasne...
i prosze tego na poważnie nie brać, siem nudzem.
a tak w ogóle to powyżej było tylko pretekstem do zapytania- gdzie do cholery się podział Leski Krzysztof? pozbawionym okna na świat nie wiem czy się na wizji ukazuje. mam nadzieję, że tak i absencja jest chwilowa.
czego sobie i Państwu życzę!
czuwaj!




Komentarze
Pokaż komentarze