"Niemcy: Kazirodczy rodzice zaskarżają prawo
[2007-02-26 22:19:05]
Niemieckie rodzeństwo, skazane przez sąd za kazirodztwo zaskarżyło do tamtejszego Trybunału Konstytucyjnego przepis, który zakazuje bratu i siostrze kontaktów seksualnych. Wniosek otrzymał klauzulę "sprawa niecierpiąca zwłoki" i decyzja w sprawie skargi może zapaść bardzo szybko.
Rodzeństwo od 2002 roku spłodziło czworo dzieci, w tym dwójkę niepełnosprawnych, jednak obecnie wychowuje tylko najmłodszą, jednoroczną Sofię. Reszta dzieci przebywa w rodzinach zastępczych.
Urząd ds. młodzieży twierdzi, że rodzice nie dają sobie rady z wychowywaniem dzieci. Patrick S. jest bezrobotny, a jego siostra nie posiada żadnego zawodu. Rodzeństwo zapowiedziało, że pozostanie parą niezależnie od wyroku sądu."
Koniec cytatu. Dziś w Trójce dziennikarka Gazety (wiadomej) powiedziała, komentując wypowiedź R. Giertycha o aborcji i propagandzie homoseksualnej, że ona żadnej propagandy nie widzi, co najwyżej domaganie się przez osoby homoseksualne dla siebie szacunku. O błogosławiona ślepoto. Ja z kolei widzę, że od kilkudziesięciu lat w Europie demontowane jest pojęcie i praktyka etyki seksualnej. Składają się na to przyzwolenie na abocje, seks pozamałżeński i przedmałżeński, zbiorowy, no i oczywiście rehabilitacja homoseksualizmu. Za zachowanie etyczne uchodzi założenie "gumy na instrument" - czyli etyka została sprowadzona do higieny. Nie szkodzisz sobie i innym (bezpośrednio) - to wszystko OK. Dziś dochodzi kolejny etap - kazirodztwo. Być może niedługo usłuszymy o "incenstofobii" - nieuzasadnionej nienawiści do osób pozostających w związkach kazirodczych. Pożyjemy - zobaczymy.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)