Grim Sfirkow Grim Sfirkow
157
BLOG

Wojna w Gruzji - wnioski dla Polski

Grim Sfirkow Grim Sfirkow Polityka Obserwuj notkę 28

Wiemy mniej więcej o co chodzi już w konflikcie. Rosja pokazuje światu, gdzie jest jej strefa wpływów i że nie pozwoli na jej naruszanie. Gruzja broni się, ale co z tego wyniknie, jeszcze nie wiadomo. Można już jednak wyciągnąć kilka wniosków ogólnych.

1. Krajom Unii Europejskiej nie zależy na niezależności od rosyjskiej ropy i gazu. Trudno powiedzieć, czy kraje te nie liczą się w ogóle z rosyjskim zagrożeniem, czy są opanowane w kluczowych miejscach przez rosyjskich agentów - dla nas to bez różnicy. Fakty są takie, że Gruzja jest kluczowym punktem w przesyłaniu kaspijskiej ropy i gazu i że Rosja stara się odzyskać nad tym punktem kontrolę. Celem eliminacji konkurencji, oczywiście. Widać więc, dlaczego Rosja praktycznie nie protestowała, kiedy Polska i kraje bałtyckie przystępowały do Unii. Rosja Unii się nie boi, bo główni rozgrywający UE: Francja i Niemcy, to kraje prorosyjskie. Stąd opieranie się na Unii, jako gwarancji niezależności energetycznej, to mrzonki. Natomiast postulat wspólnej unijnej polityki energetycznej, to wprost wejście w strefę energetycznych - i tym samym politycznych - wpływów Moskwy. W tą stronę kieruje nas najsilniejszy i najbogatszy kraj UE - Niemcy.

2. Reakcja USA na sytuację w Gruzji pokazuje, że nie jest to już kraj, który może zaangażować się w prawdziwą wojnę przeciw innemu mocarstwu, nawet zimną wojnę. Pomoc wojskowa USA dla Gruzji była niewystarczająca: Rosjanie panują w powietrzu niepodzielnie, a we współczesnej wojnie to sprawa kluczowa. USA zdobyło się w obronie swojego sojusznika tylko na kroki dyplomatyczne. Po prostu nie chcą pakować się w otwarty konflikt z Rosją i trudno im się dziwić.

3. Wniosek dla nas: Polska w razie otwartego konfliktu z Rosją nie ma szans na realną pomoc z zagranicy. Unia Europejska jest zbyt prorosyjska, aby zdobyć się na jakiekolwiek kroki, USA przeżywają kryzys finansowy, na dodatek paraliżuje ich zaangażowanie w Afganistanie i Iraku. W tym samym momencie Rosja rośnie w siłę: dzięki pieniądzom z surowców może inwestować w politykę imperialną. Wcześniej czy później musiało dojść do takiej sytuacji. Polska miała 20 lat pokoju. Ten czas powinna wykorzystać, aby stanąć na własnych nogach, żeby móc nie oglądać się na sojusz z USA czy UE, aby rozwinąć nowoczesne siły zbrojne, szczególnie lotnicze i przeciwlotnicze. Czas ten zmarnowaliśmy. Polska polityka obronna i finansowa była prowadzona tak, jakby w Europie nigdy już nie miała wybuchnąć wojna. A nawet, gdyby wojna wybuchła, nasi sojusznicy z Zachodu nas obronią. Topimy gigantyczne finanse w sprawach społecznych, natomiast sprawy obronne są marginesem budżetu. Dziś widać, że taka polityka jest błędna.

Popieram prawo własności, JOW, niskie podatki, przejrzyste prawo, karanie przestępców. Jestem przeciw uchwalaniu prawa, którego nikt nie będzie przestrzegał (poza frajerami). Nie mam nic przeciw skandynawskiemu modelowi państwa, o ile jego wprowadzanie rozpocznie się od przywrócenia monarchii.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (28)

Inne tematy w dziale Polityka