Grim Sfirkow Grim Sfirkow
80
BLOG

Co dalej z Gruzją

Grim Sfirkow Grim Sfirkow Polityka Obserwuj notkę 8

Sytuacja powoli się klaruje. Wiadomo już, że dla Rosji rozejm, to tylko świstek papieru, który obowiązuje tylko Gruzinów. Rosjan nie. Dlaczego? Bo nikt nie jest w stanie wyegzekwować od nich wycofania wojsk. Nie mają więc powodu, by wojsk wyvofać.

Widać już, że nie stawianie oporu przez armię gruzińską już na terenie Gruzji było błędem, który Rosjanie wykorzystają bezwzględnie. Skoro Gruzini porzucili Gori - to Rosjanie tam wjechali. Pozwolili także wjechać Osetyńcom, którzy robią, co im się podoba. Najprawdopodobniej doniesienie agencyjne o tym, że Rosjanie ruszyli w kierunku Tbilisi też było prawdziwe. Wg. niego Rosjanie zatrzymali się wtedy, kiedy naprzeciw wyjechały trzy gruzińskie czołgi. I teraz podobnie: Osetyńcy wraz z Rosjanami wjeżdżają do niebronionych miast głównie dlatego, że nikt ich nie broni. Armia gruzińska unika starcia, żeby na arenie międzynarodowej nie dało się powiedzieć, że łamie rozejm. Więc dlaczego Rosjanie mają nie zając, nie grabić, nie nagrodzić sojuszników - Osetyńców, za dzielną służbę?

U wielu komentatorów czytałem opinię, że Rosjanie nie będą okupować Gruzji, zadowolą się zajęciem Osetii i Abchazji, bo okupacja nie jest im do niczego potrzebna. Wystarczy im, że zniszczą instalacje do eksportu surowców energetycznych i tyle. Niestety, Sowieci - a wcześniej Rosjanie też mieli inklinacje w tą stronę - mają zupełnie inny sposób myślenia. Nie "dlaczego zająć". Raczej "dlaczego NIE zająć"? "Dlaczego NIE zostać i i okupować, skoro mamy ku temu środki, a nikt się nie broni"?

Stąd też zakładam, że wycofanie sił rosyjskich z Gruzji będzie długie, bolesne i może w ogóle nie nastąpić. Pierwsza trudność, to przekonać Rosjan, że ich siły w ogóle w Gruzji są. Przecież oficjalnie ich nie ma! Są tylko przejazdem. A to dopiero początek negocjacji. Nie zdziwiłbym się, gdyby Rosjanie montowali już jakieś "spontaniczne wystąpienie ludności" przeciw władzom w Tbilisi. Może już na jakimś "probostwie w Wyszkowie" siedzi "rewolucyjny rząd". Zostaną wtedy na życzenie rządu "niepodległego państwa". Takie posunięcie miało by sens: Rosjanie mogli by zbudować państwo na okupowanych terenach Gruzji, Osetiii i Abchazji, całkowicie przez siebie kontrolowane, opierając się na Osetyńcach i Abchazach. Ciekawe ile jeszcze trzeba czasu, żeby Zachodnia Europa zdała sobie sprawę, że Federacja Rosyjska cofa się tylko przed rzeczywistą groźbą i rzeczywistymi retorsjami? Że dyplomacja rosyjska to tylko jeden z oddziałów armii federalnej na froncie? USA już się zorientowało. Na szczęście dla nas.

Popieram prawo własności, JOW, niskie podatki, przejrzyste prawo, karanie przestępców. Jestem przeciw uchwalaniu prawa, którego nikt nie będzie przestrzegał (poza frajerami). Nie mam nic przeciw skandynawskiemu modelowi państwa, o ile jego wprowadzanie rozpocznie się od przywrócenia monarchii.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka