W najbliższej przyszłości rekordową popularność zbierze wykopana przez kogoś informacja, iż Islandczycy zrzucili „jarzmo bankierów” i doprowadzili do obalenia rządu i uchwalenia nowej konstytucji. Najciekawsza dla czytających ów news będzie informacja, że fakty te nie były w rozpowszechniane na szeroką skalę w mediach - z domniemaniem, że ze strachu przed podobnym zachowaniem innych społeczeństw państw Europy.
Przepis na wzbogacenie się o miliard złotych nie zaczyna się niestety do „weź trzy jajka..”, wymaga trochę więcej pomysłowości i podpowiada dlaczemu naprawdę ujawnianie informacji o sytuacji w Islandii mogło być pewnym podmiotom nie na rękę. Z góry zaznaczam, że teorię o obawie przed podobnym zachowaniem leniwych i lubiących swoje ciepłe kapcie i telewizor Europejczyków odrzucam.
Przechodząc do meritum:
1. Zdobądź władzę w kraju o przeciętnym znaczeniu na arenie międzynarodowej, jak np. Polska.
2. Znajdź niewielki kraj z ogromnym długiem publicznym, w przeddzień wybuchu niepokojów społecznych, który nacjonalizuje banki i który niewątpliwie niedługo upadnie, odmawiając spłaty finansowych zobowiązań międzynarodowych jak np. Islandia.
3. Umów się z rządem tego państwa, że podzielicie się kasą gdy już upadnie/zostanie obalony.
4. Udziel temu państwu w drodze umowy międzynarodowej pożyczki na miliard złotych. Kontynuując przykład byłaby to umowa na ok. 200 mln $ pomiędzy Polską a Islandią - zastrzegam, że wszelkie podobieństwa do zawartej między tymi stronami w 2009 r. umowy na tę kwotę jest całkowicie przypadkowe.
5. Dodaj smaczki, typu pośrednictwo międzynarodowej instytucji finansowej, wykup papierów wartościowych w rozliczeniu i inne, co by nie było zbyt prosto połapać się w całej sytuacji. Pożyczkę uzasadniaj niewiele mówiącymi wartościami typu „solidarność europejska” czy „walka z kryzysem”.
6. Po upadku kraju pożyczkobiorcy i odmowie uregulowania zobowiązań międzynarodowych kasa przepada - nie ma jej ani kraj pożyczkobiorca ani nie wraca do pożyczkodawcy.
7. Postaraj się, aby o upadku pożyczkobiorcy nie było zbyt głośno - ktoś jeszcze wykopie sprawę i będzie problem. Bądź uczciwy - podziel się kasą, popłać łapówki, co by nikt nie wypaplał.
8. Ciesz się głupotą społeczeństwa swojego kraju - byle nie za głośno.
Podkreślam jeszcze raz, że wszelkie podobieństwa do zdarzeń mających miejsce w rzeczywistości są czysto przypadkowe. W przypadku zastosowania niniejszego pomysłu autor zobowiązuje się ograniczyć swoje roszczenia do informowania opinii publicznej oraz poczucia obrzydzenia do osób wcielających go w życie.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)