od władzy i policji uchowaj nas opatrzności.Dziś wieczorem słuchałam reportażu w radio pr1. Był to reportaż o pamięci, o powstańcach, bohaterach. Jednym z nich jest pan Waldemar Nowakowski - uczestnik Powstania Warszawskiego, syn oficera Wojska Polskiego.
Po wojnie zaczął kolekcjonować broń, mundury i inne pamiątki historyczne związane z wojskowością. Zebrał ich pokażną ilość tworząc prywatne muzemu, które udostępniał zwiedzającym. Wszystko pieczołowicie skatalogowane, wychuchane wydmuchane.
Żeby nie mieć problemów z milicją, esbecją czasów komuny zadbał o to by broń nie była zdatna do użytku - w sensie przewiercone lufy czy coś w tym stylu.
Więc esbecja dała mu spokój dając nawet zaświadczenie o niezdatności tej broni, uznając ją jako eksponaty historyczne.
Być może uznano go za nieszkodliwego wariata wtedy, bo z podobnym skutkiem mógłby zamiast tej broni użyć łopaty.
Czego zatem boi się policja Anno Domini 2008? że ,o zgrozo, o 6 rano załomotano do drzwi domu pana Nowakowskiego? Policjanci z Wydziału ds. Zwalczania Terroru Kryminalnego i Zabójstw?! zarekwirowali cały zbiór i do tej pory go nie oddano.
Policjant w audycji tlumaczył się, że otrzymano informację o NIELEGALNYM przechowywanu broni, więc ,wicie rozumicie ,musieli sprawdzić. Okej, sprawdzić, ale czemu łomotać o 6 rano i rekwirować zbiór ? Pan Nowakowski nie ukrywał tej broni, chętnie, jak sam mówi, udostępnił by sam tę broń do wgłądu i udzielił wyczerujących informacji.
Przez 11 miesięcy brak wyników. Nie pomogły interwencje Szefa Biura Bezbieczeństawa Narodowego i jeszcze innych osób, ale nie wymieniam bo nie zapamiętałam nazwisk.
Tyle co ja mogę, to napisać notkę, z prośbą o kopiowanie tematu. Może w końcu gliniane...tfu...kamienne serce Policji zacznie czuć, bo nie na myślenie chyba za późno.
btw. czego boi się Władza teraz? przecież nie fizycznego użycia tej broni. więc? pamięci? historii?


Komentarze
Pokaż komentarze (14)