Wałęsa tryumfuje, już jest w ogródku, już wita się z gąską...
Historycy manipulują!, celowo uśmiercili świadka ...odrzucili kluczowe źródło informacji itd.
Tymczasem Edward Graczyk spokojnie sobie żyje w Gdańsku przypadkiem , i złożył zeznania IPeN'owi oddz Białystok
"Graczyk został przesłuchany. Jego zeznanie- złożone w warunkach odpowiedzialności karnej- rzuca nowe światło na sprawę oskarżeń pod adresem Wałęsy. Graczyk twierdzi, że Wałęsa nie był zarejestrowany jako tajny współpracownik SB, a informacje, które uzyskał od niego w trakcie rozmów "nikomu nie zaszkodziły".
No cóż, ja Wałęsie nie wierzę, a nie wierzę nie bez powodu, a w związku z tym co robi, mówi Wałęsa przez te wszystkie lata, więc i tu węszę spisek.
co zeznałby Graczyk w 2000 roku?
Artytkuł z GW jest fragmentem, nie wiem czy w dalszej części będzie informacja, że w uzasadnieniu wyroku sądu lustracyjnego z 2000 r dot. Wałęsy podano, że ww Edward Graczyk nie żyje właśnie. Info podał Dziennik, "małym druczkiem" na końcu tekstu, bo jakkolwiek sprawa się potoczy należy najpierw nagłośnić: Były funkcjonariusz SB: Wałęsa nie był agentem
Poszukałam w googlach uzasadnienia. Jest na stronie Wyszkowskiego
Więc? kto pierwszy uśmiercił Graczyka Edwarda?
Inna sprawa, że to kolejny dowód, że nikomu nie można wierzyć i do wszytkiego należy podchodzić z rezerwą jeżeli ma się do czynienia z sitwą komunistyczną.
Cenckiewicz i Gontarczyk zaufali dokumentowi sądowemu i teraz będą się tłumaczyć, że nie są wielbłądami.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)