Przewidwalnie śmieszny marketing polityczny.
Wystarczyło, że prasa napisała o nowym wizerunku Jarosława Kaczyńskiego, o łagodnej opaleniźnie, o tym, że JK jest gotów poprzeć propozycję PO ws zmian oraganizacji telewizji publicznej, Donald Tusk opowiedział i tak "gupi jesteś", t.j dokładnie odpowiedział, że Jarosław Kaczyński największym "psujem" jest i niech się w ogóle nie odzywa. Strach padł na Tuska, że JK może mieć ładniejszą "sukienkę" od jego.
Zbliża sie kongres PiS'u a wraz znim zapowiadane zmiany programowe. Nerwowo przebieraja nogami PO'owcy, jak przed pokazem "haute couture", czyja kreacja zdobędzie uznanie. PO ma asa w rekawie, na wybiegu może pojawić się nagi Palikot posmarowany czerwona farbą, protestujacy jak ekolodzy a raczej ekolożki przeciw noszeniu futer. Że PiS futer nie bedzie prezentować nie ma znaczenia, liczy się rozgłos.
PO bedzie musiało dużo pomyj wylać, żeby przykryć budżetowe braki, korupcyjne zarzuty Jacka K. z Sopotu.
Zamiast Palikota można wystawić jeszcze Marcinkiewicza. Odpowieni rysunek jest w rzepie.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)