Temat zmiany w Ustawie i dodanie do art. 7 ust.1a. Flagę państwową Rzeczypospolitej Polskiej podnosi się na budynkach lub przed budynkami mieszkalnymi oraz stanowiącymi miejsca prowadzenia działalności gospodarczej - z okazji uroczystości oraz rocznic i świąt państwowych.” . wywołał oburzenie od prawa do lewa.
Krytyki, kpin i sarkazmu nie ma końca. Nasz Drogi XiazeLuka już o tym pisał, ja odświeżam temat na swój sposób.
Ja rozumiem - nikt nie lubi jak mu się obowiązkowo nakazuje mówić "dzień dobry"sąsiadowi. Jest oczywistą oczywistością, że falgę np.XiazeLuka wywiesza bez obowiązku. [dodaję dla porządku]
Nieszcześliwym jest określenie wieszania flagi jako obowiązku, bo jak obowiązek to ktoś nam "każe" [tak to przynajmniej rozszyfrowuje GW]
Nie wiem, czy ktoś zwrócił uwagę, że Ustawa o której mowa porządkuje takie rzeczy jak hymn państwowy Art. 14. 1. Podczas wykonywania lub odtwarzania hymnu państwowego obowiązuje zachowanie powagi i spokoju (...) dalej mowa o postawie, szacunku itd
Czy taki zapis ustawowy nazwiemy ubeckim ? Czy punkt ten dotyczy tylko urzędników i innych na garnuszku państwowym? Czy powiemy, że ktoś nam kark zgina takim artykułem ustawowym? wymusza patriotyzm ? czy raczej powiemy, że jest to zapis porządkujący.
Dlaczego troskliwi, przepełnieni głebokim patriotyzmem obywatele nie wołająlaaaruuummm każą nam hymn państwowy na baczność śpiewać. No, dlaczego?
Są ustawy gminne o utrzymaniu czystości, np. takie o obowiązku sprzątania kup psich, pojemnikach na śmieci. Jakoś nie slyszałam z łamów szczególnie gazety, że uchwałowo/rozporządzeniowo czy inno urzędowo-nakazowo łamie się oczywiste poczucie czystości obywateli, tak jak to niby ustawa o fladze łamie poczucie patriotyzmu.
Bardzo szanujemy ten osobisty wewnętrzny patriotyzm, tak bardzo, że boimy się go wyciągnąć na wierzch, żeby się nie zniszczył, nie zużył. Z radością wielu wywiesi flagi ue, też z powodu aby własnej biało czerwonej nie zużyć.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)