Bernard de Batalio Bernard de Batalio
105
BLOG

Kudy wam do Zbyszka...

Bernard de Batalio Bernard de Batalio Polityka Obserwuj notkę 3

Red. Janke raczył porównać zachowanie ministra Ćwiąkalskiego i ex-ministra Ziobro.

http://jankepost.salon24.pl/59446,index.html

    Ale to o czym wspomina jakby mimochodem, dla mnie jest istotą problemu. W dużym skrócie – nowy gospodarz Ministerstwa Miłości (póki co – chyba – wciąż w znaczeniu tuskowym, nie orwelowskim) okazuję się być jeno wyblakłą kopią poprzednika.

Może jeśli chodzi o czystki, to jest skuteczniejszy niż precedesor (wszak ZZ przepuścił wiele wonnych jajeczek, z Kaczmarkiem na czele), ale powiedzmy sobie szczerze – od czyszczenia to nowy obóz ma speców nie widocznych w obiektywach kamer, a jeśli nawet widocznych (W. Pawlak – „Czyszczę sobie UOP...”) to dyskretnie instruują nowo mianowanego dobroczyńcę Dochanala. Ale ja – jako esteta – skupiam się na jawnej stronie działania urzędu.

Kudy Ćwiąkalskiemu do Ziobry! Czy można porównać tę serię drętwych i przewidywalnych do bólu konferencji z hitchcockowskim napięciem, budowanym przez pierwszego śledczego IVRP? Już nie piszę o mrożącym krew w żyłach „Czterdziestym Piętrze w Mariocie”. O nie – nawet etiuda z niszczarką miała w sobie ogień, nieporównywalny z ćwiąkalskimi torturami laptopa. Pan minister nie rozumie podstawowych zasad działania sprzętu elektronicznego (jego logiczne łamańce nad tłumaczeniem uszkodzeń w komputerze) i nikt mu tego nie wytyka; Ziobro rozumiał dużo więcej niż przyznawał (cyrk po tytułem – ja nie wiem, jak się to włącza...) i media chciały go zjeść na surowo. Ot, kolejny dowód, że w ustroju demokratycznym inteligencja nie jest cechą sprzyjającą politykowi.

Ile razy widzieliście kadry z dowolnej konferencji Ziorby? A ile razy powtórki z Ćwiąkalskiego? A jeśli nawet oglądamy dziś wyrywki z bladych występów obecnego ministra miłości, to zaraz zjawia się jego krwawy poprzednik i to on nabija box-office.

Jedno muszę tylko przyznać obecnemu miłośćstrowi – zarzut o morderstwo laptopa w moim prywatnym rankingu przebił wszystkie bzdury Kaczyńskich, Tuska i Niesiołowskiego co jest wyczynem trudnym. O odbicie palmy pierwszeństwa zarzut komputerocydii walczy jedynie z nawykiem Pitery, zostawiającej rządowe dokumenty w niestrzeżonym samochodzie.

*

Pisałem to już w jakimś ps., ale powtórzę, bo jeszcze nikt się tym nie zachwycił.

Wiemy już, co się stało z czterema zagubionymi kartami SIM z Ministerstwa Sprawiedliwości. Ziobro  cztery razy głosował na blog Rybitziego.

JKM powinien skomentować – jeden i drugi czerwony, ale chłopaki dobrze kombinują.

Zapewne będę wycinał komentarze niegodne, bo miła wolność słowa, ale przyzwoitość milsza.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka