Międzynarodówka Fanów* Jego Świątobliwości Benedykta XVI – ta, do której i ja się zaliczam – dzień dzisiejszy poświęca w dużej mierze na egzegezie poniższego artykułu.
http://www.papanews.it/dettaglio_approfondimenti.asp?IdNews=5806#a
Na polski przetłumaczył tekst Przemysław Grabowski z Forum Frondy:
http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=1506856
W dużym skrócie jest to nius metafizyczny o narzekaniach demonów na nauczanie naszego Pontifeksa – jakoby te było zbyt „katolickie”. Cóż, może ortodoksyjność nauk ziemskiego zwierzchnika Kościoła Katolickiego nie powinna być zaskakująca ani dla demonów, ani dla nas (a jeśli jest – to coś nie tak; z nami lub demonami), ale przyszło mi do głowy następujące pytanie.
A cóż się tak te inne szatany czynne rozbestwiły?
Czyżby i je dotknął wszechobecny dziś „Duch Tolerancji”, który „wieje kędy chce”, acz przypadkiem zwykle chce wiać w oczy zacofanym katolom? Bo wyobraźcie sobie podobne słowa w ustach szatana średniowiecznego lub barokowego. Ba! nawet taki demon „tuż przedsoborowy” miałby ciut więcej moresu – przynajmniej na tyle, aby nie płakać, że papież dbając o księży egzorcystów pragnie okiełznać jego działania.
Ale dzisiaj? Przecież wszyscy ludzie dobrej woli powinni zakrzyknąć gromko, słysząc o tak niesłychanym przykładzie nietolerancji. Benedykt XVI, powodując u diabłów "więcej cierpienia" ("soffrire molto"). Toż to faszyzm czystej wody! Antydamnatyzm, demonofobia, czy jak jej tam...
Może stowarzyszenie „Nigdy więcej” (kiedy tylko skończy szukać faszyzmu w „Templum Novum”, podręcznikach historii i Wikipedii – bo wszędzie tam można poczytać cytaty z Leona Degrelle’a) pochyli się nad tym aktem nienawiści. Zorganizuje jakąś manifę poparcia dla umęczonych demonów?
Co prawda do tego akolici Postępu i Tolerancji musieliby uwierzyć na chwilę w istnienie innych niż materialne oblicz rzeczywistości, ale czegoż się nie robi dla idei, a już zwłaszcza dla dokopania papieżowi. No bo co on im może zrobić? Polać woda święconą z armatki?
A opętanie to normalna praktyka seksu... pardon. To zwykła inność. Każdy inny, wszyscy równi. Nie leczyć. Zrozumieć. Afirmować. Dotować ze środków unijnych.
* - to jak szkodliwe są zachowania wielu tradsów – w tym i moje – niezwykle świeco podziwiających BXVI jako Józefa Ratzingera bardziej niż Namiestnika Chrystusowego to temat na oddzielną notkę. Kiedyś.


Komentarze
Pokaż komentarze