21 III zmarł senator Andrzej Mazurkiewicz. Wybrany z list PISu, acz zaznaczam to nie aby cokolwiek wypominać zmarłemu, ale ku zaznaczeniu pewnego kontekstu. Portal Gazeta.pl zamieścił notkę i umożliwił komentarze. Często się zdarza, że redaktorzy agorowej netówki zwijają aneks forumowy danej informacji, jeśli nie chcą, by pod artykułem zaroiło się od wpisów agresywnych, czy urągających powadze tematu. Oczywiście tylko w kilku przypadkach. Żelazna zasad wyłączania komentarzy jest stosowana w trzech przypadkach:
1)artykułów związanych z Żydami
2) artykułów związanych z ludźmi bliskimi ideowo koncernowi oraz
3) tekstów uderzających w pieszczochów medialnego kolosa - być może wstydliwą notkę trzeba zamieścić, ale już cierpieć reakcje użytkowników - to niekoniecznie.
Jednakże pamięć zmarłego senatora nie okazałą się warta ochrony. Błyskawicznie pod komunikatem wypączkowały pędy netowej kultury, hodowane przez światłych przeciwników kaczyzmu, arbitrów elegancji spod herbu „Palikot".
Redakcja usunęła tylko jeden komentarz - przyznaję, najbardziej haniebny - ale co najmniej 10 innych zasługiwało na cenzurę. Jeśli moderatorzy nie potrafili uszanować osoby zmarłego, mogli zacisnąć zęby i chronić choćby majestat RP, przez ochronę dobrego imienia parlamentarzysty. No, i mogli by przestrzegać kodeksu karnego, gdyż co najmniej 1 komentarz (niestety! A może na szczęście... nie zdążyłem go zachować) nosił znamiona groźby karalnej wobec polityków i zwolenników ugrupowania śp. Senatora Mazurkiewicza.
Opcję komentowania pod artykułem włączano i wyłączano kilkukrotnie, tak jakby admiństwo nie było jeszcze pewne, czy pana Mazurkiewicza skopano już wystarczająco, czy jeszcze kilka bluzgów nie zaszkodzi. Na czy ostatecznie stanęło - cóż, forum jest puste. Redakcja usunęła wszelkie dowody tej netowej nekrofagii.
http://www.gazetawyborcza.pl/1,75478,5046874.html
Nie będę komentował samych wpisów. Zwracam jedynie uwagę, że ten popis świątecznej życzliwości odbył się w Wielki Piątek, dzień w którym chrześcijanie rozważają tajemnicę śmierci Chrystysa, ale i przez to misterium śmierci jako takiej. Co robią w tym czasie inni? Cóż, niektórzy piszą mądrości takie jak te:








Komentarze
Pokaż komentarze (1)