Panie profesorze, wiem że nie wypada
Bo to jest kołtuńskie, bo to jest żenada
Takie zaściankowe, faszystowskie bzdety:
Pomysł by tym światem rządziły kobiety
Wiem, że to nie ładnie; wiem, że pożałuję
Ale cóż poradzić, gdy Sarę miłuję?
Z tym poczuciem winy/świadomością kary
Wciąż się deklaruję, jako głupiec stary
Czy to problem ciała (ale może głowy)
Że mnie nie pociąga efeb oliwkowy?
I że Barack Hussein dla mnie zwierzchnik marny
(Oraz iż Czerwony, bardziej niźli Czarny)?
Cóż ja mogę zrobić na ten werdykt pański?
Moją głowę śnieg wypełnia alaskański!
Alem bałwan szczery i - to oczywistość -
Z dumą dziś oświadczam: jestem palinistą!
(Wiersz oficjalnie opublikowany kilka minut temu pod notką profesora S. Pełny kontekst utworu tamże.)


Komentarze
Pokaż komentarze (1)