Grzegorz Gołębiewski - grzechg Grzegorz Gołębiewski - grzechg
2351
BLOG

Czy Pan Igor Ostachowicz śpi ?

Grzegorz Gołębiewski - grzechg Grzegorz Gołębiewski - grzechg Rozmaitości Obserwuj notkę 16

 

                            Jestem pod koniec tego kolejnego, wspaniałego roku niezwykle zasmucony.

Rząd i Prezydent RP kompletnie zaniedbują swój pijar. Co się dzieje? Pytam się. Nic się nie „przykrywa”. Za co płaci się ludziom odpowiedzialnym za wizerunek Polski poza granicami RP Trzeciej i za dobre samopoczucie ludu peowskiego i przyległego, który jak wiadomo stanowi przygniatającą większość zamieszkującą naszą żyzną ziemię? Jestem tym wszystkim bardzo poruszony. Dlatego w trosce o spokój milionów Polaków poddaję pod rozwagę kilka własnych pomysłów.

 

Prezydent RP wróci z Chin. Zamiast powtarzać, że prawa człowieka są bardzo ważne razy trzy, niech oświadczy z kamienną powagą (wiem, że to trudne) , że spodziewamy się w Polsce wielkich inwestycji chińskich w najbliższym czasie. Jakich ? Wielkich. O szczegółach nie możemy jeszcze mówić, trwają negocjacje. Można dorzucić, że nie będą to tym razem autostrady.

 W budowaniu zrzuty na Włochy widać ewidentny zastój i sporo sprzecznych informacji. Czy nie można tego skomentować choćby w ten sposób, że Merkel i Sarkozy wahają się, ponieważ minister Rostowski przygotowuje lepszy plan ratowania strefy euro, w którym Polska będzie sternikiem.

 Sytuacja w Korei Północnej niepokoi cały świat. A może warto wspomnieć o tym, że szefowie MSZ Francji i Niemiec dzwonili do naszego szefa MSZ, a potem dzwonili do Baracka Obamy, co jasno wskaże najlepszym dziennikarzom, kto rozgrywa teraz sprawę koreańską ?

 To tylko duży kaliber. Ale drobne „przykrywki” też by się przydały. 

 Można wywołać wojnę o karpia. Jest jeszcze trochę czasu. Kamera pokazuje z tyłu ramię Prezydenta RP z narzędziem ostrym, które uderza w karpia. Nie widzimy tego, ale wiemy, że doszło do zabicia go, bo dalej kamera przemieszcza się do kuchni, a tam już czeka patelnia z gorącym i syczącym tłuszczem. Pierwsza Dama czeka na karpia. Prezydent ściąga na siebie oburzenie politycznie poprawnych, ale zyskuje wśród elektoratu tradycyjnego, który karpia jednak dorzyna. Poparcie dla Głowy Państwa rośnie do 95%. Trochę to ryzykowne, ale efekt murowany.

 

Można też awaryjnie na trzy dni zrobić „małą przykrywkę”, takiego „politycznego michała”. Jest to szalenie proste i było już stosowane. Można ogłosić w TVN i GW, że rośnie z dnia na dzień rola Polski w Europie. To jest możliwe. Red. Jacek Pałasiński na swoim blogu napisał, że po wystąpieniu Tuska w Strasburgu wyznaczamy kierunek marszu Europie. Tylko? Wystarczy jeden artykuł w „The Economist”, drugi w „Die Zeit” (może być wydanie internetowe, to bez znaczenia). I spokojnie, na Święta czołówka na 19 – tą jak znalazł. Opinie ekspertów, polityków, biznesu, jakiś jeden cienki głosik z PiS-u i ludzie spędzą Święta Bożego Narodzenia jak by byli na pokładzie lotniskowca......

Albo coś śmiertelnie poważnego, co doda powagi całemu rządowi Donalda Tuska. Na przykład takie krótkie oświadczenie Premiera, że co prawda nie ma już nadziei na to, że PiS zrozumie Europę, współczesną ekonomię, zmądrzeje, że cokolwiek zrozumie, ale u progu Nowego Roku Rząd wybacza Jarosławowi Kaczyńskiemu wściekłe ataki i gotów jest do porozumienia. Od razu pójdzie taka śpiewka red. Moniki Olejnik do posła Adama Hofmana: I co? Odrzuca Pan? Odrzuca Pan? Premier chce! A Pan odrzuca?! Wybaczył, a Wy co? Jak zwykle........Nie......nie .....nie......ma już czasu. Dziękuję. MO- Kropka nad I.      

Jak już na nic nie wystarczy czasu, zawsze można wstawić posła Niesiołowskiego, albo  posłużyć się Januszem Palikotem. Właśnie trwa medialne widowisko na zjednoczenie lewicy - czytaj całkowite jej rozmycie i wchłonięcie formalne lub rzeczywiste przez PO. Niemożliwe? A kto powiedział, że będzie łatwo? 

 

gg

 

     

 

 

 

 

 

 

    

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Rozmaitości