Beret w akcji Beret w akcji
1432
BLOG

Gorszy sort (notka osobista)

Beret w akcji Beret w akcji Osobiste Obserwuj temat Obserwuj notkę 93

Refleksja/komentarz na temat notki:

https://www.salon24.pl/u/intuicja/1332878,gorszy-sort-zbyt-delikatnie

Jest to refleksja spóźniona - dopiero po dwóch dniach - czyli l'esprit d'escalier:)


Autorka pisze:

mogę tylko napisać: określenie "gorszy sort" nad wyraz delikatne...


W lokalu stoją młodzi (w zdecydowanej większości) ludzie, inteligentni (oceniając po fizis), żadna łobuzeria, Żoliborz przecież... Tłum.  Wchodzi starszy człowiek (na jego nieszczęście - Jarosław Kaczyński) i lekceważąco, pośród głupkowatych min, szyderczych uśmiechów, nakręcany jakąś komórką (?)  odsyłany jest na koniec kolejki. JK pyta uprzejmie o ten koniec.  Mimo tego, że spotyka się ze zwykłym chamstwem - nie traci klasy.  Wielki szacunek.

Upokarzający widok. Bardzo smutny. Jeszcze nie do końca przerażający, chociaż jeśli przypomnimy sobie czarne protesty i inne demonstracje z POWSZECHNOŚCIĄ hasła "wyp...ć" i ośmioma gwiazdkami - uczucie przerażenia tą antykulturą staje się bardziej dojmujące.


Zderzenie z prymitywem tłumu. Z prymitywem tych, którzy okrzyknęli siebie samych elitą narodu. Z ich milczeniem wobec chamstwa. Wykształceni z dużych miast...  Obywatele. Elektorat Koalicji Obywatelskiej ?

...........................................

Przypomniała mi się moja notka sprzed 12 lat:

https://www.salon24.pl/u/beret-w-akcji2/330971,gwizdy-nad-grobami-powstancow-warszawy-hanba


Stary człowiek - znacznie starszy od Prezesa - któremu też bardzo trudno było stać - został przez grupkę przestawicieli lepszego/pierwszego sortu wygwizdany, wybuczany i wytupany.

Ale to był dopiero początek...

Na Salonie24 - i w ogóle w internecie - pojawiły się setki głosów przedstawicieli pierwszego sortu. Głosów zadowolenia, satysfakcji, poparcia, uznania.

- Gwizdali w moim imieniu!!! Ja też bym gwizdał!!!

- Gwizdy to za mało, trzeba było wykopać!


Stary człowiek, którego tak potraktowano, nie powściągał wcześniej języka. Nazwał pierwszy sort bydłem,  jego przedstawicieli dyplomatołkami, a starszego człowieka, szukającego 12 lat później końca kolejki do urny - hodowcą zwierząt futerkowych.

Pierwszy sort  krzyczał wtedy oburzony: to obelgi, to chamstwo!

Drugi sort określał  słowa starego człowieka jako soczysty, mocny, wyrazisty język.

Przedstawiciele lepszego sortu zdecydowanie nie lubili tego starego człowieka.

................................................

Ale i stary człowiek, który na 12 lat później chciał zagłosować na warszawskim Żoliborzu, nie powściągał wcześniej języka.

To on nazwał gorszy/drugi sort gorszym sortem. Polskojęzycznymi komunistami i złodziejami. A ludzi, na których głosował ów gorszy sort - Targowicą, jurgieltnikami, sprzedawczykami, zdradzieckimi mordami, którzy mu zabili Brata, Niemcami, czwartym pokoleniem UB z genami zdrady, wrogami, szkodnikami, wcieleniem zła...

Przedstawiciele gorszego sortu zdecydowanie nie lubili tego starego człowieka.

................................................

No cóż. Nie został wytupany, wybuczany, wygwizdany. Wskazano mu tylko koniec kolejki.

:)

...............................................

Pod moją notką sprzed 12 lat przedstawiciele pierwszego sortu/prawdziwej elity rozjeżdżali mnie przez dwa tygodnie.

 Pojawiła się też Autorka zalinkowanego na górze tekstu :)

Powiedziała mi -  kulturalnie oczywiście - trochę niemiłych słów - aczkolwiek potem przeprosiła:)

Jeden z przestawicieli lepszego sortu  - dysponujący odpowiednimi umiejętnościami i możliwościami - przesłał mi komentarz głosowy. Rano otworzyłam kompa - i odezwał się głos - popłynął potok najbardziej wulgarnych obelg i wyzwisk - oraz groźby. To było jedyne takie doświadczenie w moim życiu. Dosyć przerażające, przyznam. Przez pewien czas bałam się wtedy wychodzić z domu.

Pamiętam. Nie zapomnę.

Po mojej stronie stanął wtedy  Bloger-pisowiec  - narażając się wszystkim swoim, sam przeciw wszystkim - i bronił mnie przez dwa tygodnie, przyjmując na własną pierś cios za ciosem.

Nasze drogi blogowe potem się rozeszły, Bloger już nie pisze...

Ale...

Jeśli jeszcze czytasz...

@Niegdysiejszy Blondynie! Pamiętam. Nie zapomnę. Takich rzeczy się nie zapomina.

W mojej obronie głos zabrała jeszcze jedna pisowska Blogerka @Prowincjałka. To nie był tak mocny głos, jak @Blondyna - ale był.

Pamiętam. Nie zapomnę.

To taka garść refleksji/wspomnień przestawicielki gorszego sortu.

........................................

Dwie uwagi "techniczne".

1. Nie będę odpowiadać ani uczestniczyć w ew.dyskusji - bo tak.

Powiedziałam, co miałam do powiedzenia - i będę milczeć.

Moich stałych Czytelników, którzy mogą poczuć się zdziwieni, zlekceważeni i rozczarowani, proszę o wyrozumiałość i wybaczenie. Nikogo z Państwa/Was nie lekceważę. Przyczyny takiego zachowania tkwią o wiele głębiej.

W tym miejscu Wszystkich pozdrawiam.

2. Autorka zalinkowanego tekstu wyjechała i pozostanie przez tydzień bez dostepu do internetu/z utrudnionym dostępem do internetu. Pisząc tę notkę akurat dzisiaj, postawiłam @Intuicję w niezręcznej sytuacji, gdyż nie bardzo może odpowiedzieć i zająć stanowisko w ew. dyskusji. Nie to było moim zamiarem.

@Intuicja - jeśli zechce - odpowie zapewne później.

Jeśli ktoś będzie zainteresowany jej stanowiskiem, odpowiedziami - proszony jest o cierpliwość. Naprawdę zainteresowani odnajdą drogę z powrotem - choćby i po dwóch tygodniach:)

Stare salonowe wygi dadzą radę:)


Lubię ludzi - wierzących, ateistów, prawicę, lewicę i centrum, Niemców, Rosjan i Żydów.Nie lubię, gdy ludzie gardzą ludźmi. Marzy mi się tygodnik "Polityka inaczej".

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości