Polak to taka światowa efemera, która zawsze jest pokrzywdzona. Poprzez pomijanie, obmawianie, zapraszanie, nie zapraszanie, mianowanie, odwoływanie i inne rzeczy tego typu. Krzywdzą nas w domu i poza domem, pojedyńczo i grupowo, politycznie i gastronomicznie, sportowo i ekonomicznie.
Od 89 roku gdy zdrajcy podzielili się Polską przy okrągłym stole ciągle ktoś nas krzywdzi. Najbardziej Żydzi, Ruscy i Niemcy. Gdyby nie oni bylibyśmy wielkim narodem.
Ostatnio skrzywdzili nas Włosi podstępnie wycofując kandydaturę Mauro. Dobrze że choiarz Napieralski ich przejrzał i bezlitośnie wskazał na makaroniarzy ale i na zdradziecką PO, która ramię w ramię z potomkami faszystów przehandlowała gołębia na dachu.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)