| Bóg się rodzi, moc truchleje, Pan niebiosów obnażony! Ogień krzepnie, blask ciemnieje, Ma granice Nieskończony. Wzgardzony, okryty chwałą, Śmiertelny Król nad wiekami! A Słowo Ciałem się stało I mieszkało między nami. Cóż masz niebo nad ziemiany? Bóg porzucił szczęście swoje, Wszedł między lud ukochany, Dzieląc z nim trudy i znoje. Niemało cierpiał, niemało, Żeśmy byli winni sami, A Słowo Ciałem się stało I mieszkało między nami. |
W nędznej szopie urodzony, Żłób Mu za kolebkę dano! Cóż jest czym był otoczony? Bydło, pasterze i siano. Ubodzy, was to spotkało Witać Go przed bogaczami! A Słowo Ciałem się stało I mieszkało między nami. Potem królowie widziani Cisną się między prostotą, Niosąc dary Panu w dani: Mirrę, kadzidło i złoto. Bóstwo to razem zmieszało Z wieśniaczymi ofiarami. A Słowo Ciałem się stało I mieszkało między nami. |
Podnieś rękę, Boże Dziecię,
autor: Franciszek Karpiński |
Tej rączki i błogosławieństwa to będziemy bardzo potrzebować w nadchodzącym 2019!
Wesołych Świąt!
|
Poprzednia notka: |
Następna notka: |




Komentarze
Pokaż komentarze