92 obserwujących
542 notki
1456k odsłon
5176 odsłon

Zawisza Czarny Białej Rosji - gen. Kappel. Владимир O. Каппель

Wykop Skomentuj224

28 lipca w dzień patrona - św. Włodzimierza zrodziła się tradycja spotkań się przy grobie najdzielniejszego z dzielnych wodzów Białej, antykomunistycznej Rosji - generała Władimira Oskarowicza Kappela. Spotykają się tam, w Dońskim monastyrze w Moskwie, ci którzy czczą jego pamięć, wypełniają jego testament.

28 июля в день его небесного покровителя - св. князя Владимира на кладбище Донского монастыря в Москве у южной его стены на могиле генерала В. О. Каппеля возродилась традиция собираться  всем тем, кто чтит его память, следует его заветам.

Zawisza Czarny - szlachetny rycerz, wielki wojownik jest dla Polaków symbolem wierności i pewności dotrzymania raz danego słowa. „Polegaj jak na Zawiszy” jest przysłowiowym stuprocentowym zapewnieniem wykonania zadania, spełnienia obietnicy. Choćby za najwyższą cenę.

Te wszystkie cechy jak ulał pasują do najwspanialszego bohatera wojny domowej w Rosji 1917-21 generała Wladimira Oskarowicza Kappela.

      Co takiego niesamowitego musiało być w Nim, że 90 lat po jego śmierci, z tego 70 lat sowieckiego zakłamywania, zapluwania i co najgorsze – zamilczania pamięci, został On już w wolnej Rosji w wielce honorowym miejscu pochowany (po raz trzeci zresztą) i że Jego osoba otoczona jest dziś czcią i szacunkiem?

 Wladimir Oskarowicz był oficerem o wysokich standartach etycznych i patriotycznych, praktykującym chrześcijaninem, wiernym mężem i kochającym ojcem. W poglądach politycznych był monarchistą , w myśl idei, że monarchia stanowi opokę stabilności i jedności Rossiji. Rewolucję lutową i obalenie cara przyjął niechętnie, natomiast bolszewicki październikowy przewrót nazwany potem fałszywie rewolucją – z odrazą i wrogością. Gdy tylko pojawiła się możliwość militarnego wystąpienia przeciw komunistycznej władzy – podjął tą rękawicę bez wahania i konsekwentnie walczył z czerwoną zarazą aż do końca. Nie, znacznie dłużej… Rozpoczął tą walkę tak:

8 lipca 1918 wkrótce po przegnaniu bolszewików z miasta Samara przez zbuntowany czechosłowacki korpus, obecni tam rosyjscy oficerowie zorganizowali pierwsze oddziały młodych ochotników, powstańców, do obrony przed kontratakującymi bolszewikami. Jako, że siły ich były mizerne – parę kompanii nieprzeszkolonej piechoty, szwadron kawalerii i 2 armaty – żaden z obecnych oficerów nie kwapił się do pokierowania tym „wojskiem”, z góry skazanym przez logikę na stracenie. Wszyscy oficerowie milczeli, spuścili oczy… Wtedy wstał młody, 35-letni, mało znany, skromny, nie rzucający się w oczy podpułkownik i cicho rzekł:

- „Skoro nie ma chętnych, to czasowo, dopóki nie znajdzie się wyższy stopniem, proszę o pozwolenie objęcia dowództwa oddziału i poprowadzenia go przeciw bolszewikom.” [ - „Раз нет желающих, то временно, пока не найдется старший, разрешите мне повести части против большевиков”]

W pierwszy bój podpułkownik Kappel ruszył pociągiem z 350-osobowym oddziałem na Syzrań. Pod tym miasto było prawie 2 tysiące  krasnoarmiejców. Dzięki sprytnemu, choć bardzo ryzykownego manewrowi – uderzenie bardzo wątłymi siłami z dwóch stron – niewiarygodne staje się faktem – miasto zostaje wyzwolone, rozbici bolszewicy uciekają porzuciwszy masę wojskowego sprzętu. Z niego konstruują „kapellowcy” pociąg pancerny i natychmiast ruszają pod odległy o 90 km Stawropol (obecnie Togliatti na część od włoskiego komunisty). Dostają się tam tak szybko, że zaskoczone przeważające siły wroga uciekają, oddając miasto. Następnie „kappelowcy” (bo tak z dumą zaczynają o sobie mówić żołnierze tej brygady Narodowej Armii), wyzwalają szereg miast Powołża, m.in. znany z polskiej historii Buzułuk (w 1941-42 stacjonował tam sztab i większość dywizji gen.Andersa („andersowców” – zwalnianych z sowieckich lagrów Polaków). Niestety pilnie wezwano go na północ, do obrony miejsca „chrztu bojowego” oddziału - Syzrania, gdzie miejscowi białogwardziści nie mogli dać sobie rady z atakującymi „czerwonymi”. Błyskawicznie przenosząc się za pomocą Wołgi (rzeki, aut-tanków o tej nazwie jeszcze nie było :) do Syzrania rozbił tam wroga, po czym zmieniwszy środek transportu na konny, w ciągu doby przemierzył ok.200 km do Symbirska, rodzinnego miasta wodza październikowego przewrotu i późniejszej utopii, przemianowanego na Ulianowsk od jego prawdziwego nazwiska (Lenin to pseudonim, podobnie jak Stalin, Trocki, Bierut, Pol Pot i inni masowi mordercy). Symbirska broniło ok.2 tysiące dobrze uzbrojonych bolszewików pod doświadczonym dowództwem komkora Gaja (późniejszego dowódcę II Korpusu Kawalerii, który zamordował ok. 1000 polskich jeńców.W sierpniu’1920 nad Wisłą pokonany i okrążony schronił się w niemieckich Prusach Wschodnich) wzmocnionych rozkazem Głównodowodzącego Czerwoną Armią Vacietisa: „Симбирск оборонять до последней капли крови” [=„Symbirsk bronić do ostatniej kropli krwi”]

Niespodziewany atak, w dodatku od nieoczekiwanej strony (bolszewicki wywiad doniósł o rzecznym transporcie wroga) wzbudził wśród obrońców popłoch, a gwałtowny atak na bagnety spowodował paniczną ucieczkę - „czerwoni” porzucili cały swój wojenny dobytek i nie zdążyli rozstrzelać swoim zwyczajem aresztowanych „wrogów ludu”. Sukces był oszałamiający, a Wladimir Oskarowicz po raz pierwszy wystąpił publicznie w miejscowym teatrze przemawiając do zebranych i nawołując do podjęcia walki o los Ojczyzny. Jego przemówienie spowodowało gwałtowny napływ ochotników do słynnego już oddziału. Kappel został mianowany pełnym pułkownikiem, a bolszewicy wyznaczyli za jego głowę 50 tysięcy rubli nagrody. Na wieść o tym nasz bohater śmiejąc się powiedział: Я очень недоволен, - большевики нас дешево оценили...Ну, да скоро им придётся увеличить назначенную за нас цену...[= „Jestem bardzo niezadowolony, bolszewicy nas tanio ocenili. Nieważne,  wkrótce trzeba będzie podnieść wyznaczoną za nas cenę…” ]

Wykop Skomentuj224
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura