33 obserwujących
65 notek
210k odsłon
  238   1

Koło historii

O tym, jak powtarza się historia, i jak Niemcy znów sięgają o panowanie nad Europą, i o tym co z tego panowanie wynika niedobrego.

Wiele się dzieje ostatnio. 1 września, w 83 rocznicę napaści Niemiec na Polskę, przedstawiono raport o stratach wojennych tak ludzkich – 5 mln. 200 tys. zabitych i zamordowanych – jak materialnych, które wyceniono na około 6 bilionów 220 miliardów dzisiejszych złotych. Liczba, jak liczba, można obliczyć inną kwotę, ale wybrano najniższy szacunek strat materialnych i słusznie, jak się zdaje. Raport to trzy obszerne tomy, dostępne do ściągnięcia w formacie elektronicznym. Tom pierwszy to rachunek strat materialnych, tom trzeci to wykaz strat ludzkich, po kolei województwo za województwem, powiat za powiatem: miejscowość, data, ilość zamordowanych. Tomy pierwszy i trzeci to obliczenia i tabele, niezbyt ciekawe dla nie fachowców.

Tom drugi zawiera dokumentację fotograficzną, Część fotografii znanych, inne mało znane, wiele publikowane po raz pierwszy. Mnóstwo wstrząsanych zdjęć. Stosy trupów, szubienice obciążane gronami powieszonych ludzi, ludzie przed lufami karabinów, zdjęcia z ekshumacji powojennych… Dobrze, że dołączono ten tom z fotografiami. Dzięki tym zdjęciom można powiązać liczby, suchą statystkę śmierci, z konkretnymi ludźmi. Postępowcy pewnie się skrzywią, a fee! Takich zdjęć nie wolno publikować, powiedzą. To co pan robi z pani, seks grupowy, pana z panem, czy pani z panią, jak najbardziej. Ale nie takie okropne, koszmarne zdjęcia powieszonych, spalonych zwłok, czy egzekucji! Przecież to skrzywi psychikę dzieci! Druga sprawa to opisy, wysoce niepoprawne polityczne opisy. Pod każdym zdjęciem są podpisy, gdzie pisze wprost: niemiecka egzekucja polskich cywilnych mieszkańców w … ; albo - powojenna ekshumacja zamordowanych przez Niemców…; spalone zwłoki więźniów zamordowanych w nocy z 17 na 18 stycznie 1945 roku na terenie więzienia …; … zwłoki skutego kajdanami polskiego jeńca zamordowanego przez Niemców w…, i tak dalej. W żadnym z tomów nie pada przymiotnik: hitlerowski. Jak było kiedyś: hitlerowskie zbrodnie, hitlerowscy mordercy, itp. Wszędzie – Niemcy, niemieckie, niemieccy; niemieckie zbrodnie, niemieccy mordercy… Nie tylko ofiary odzyskują twarz. Także ich kaci, mordercy, żołdacy z karabinami również odzyskują ludzkie oblicze, więc i imię. I narodowość. Ważna zmiana, choć dla naszych niemieckich sąsiadów z mocno gorzkim posmakiem. Tyle dziesięcioleci urabiania opinii publicznej, obłaskawiania historyków, publicystów, tzw. autorytetów moralnych, zwłaszcza anglosaskich i żydowskich, tyle wydanych pieniędzy… Wszystko na nic. Wystarczy obejrzeć kilka zdjęć z tego tomu, aby wiedzieć, kto był ofiarą, kto katem. I co człowiek, zwłaszcza niemęckiego chowu, potrafi zrobić z drugim, bezbronnym człowiekiem. Do jakiego okrucieństwa potrafi się posunąć. Mówienie bestialstwo, czy zwierzęce okrucieństwo to obrażanie bestii i zwierząt.

Zbiór czarno-białych zdjęć, często kiepskiej jakości: nieostrych, amatorskich, poruszonych, robionych z ukrycia. Za robienie zdjęć przez Polaków karą była śmierć. Jedno zdjęcie, którego nie sposób zapomnieć. Duża skrzynia, czy kadź, w kącie pomieszczenia: betonowa podłoga, białe płytki na ścianach, wysokie, biało pomalowane drzwi. Kadź wypełniona po brzegi jakimiś dziwnymi, okrągławymi przedmiotami. Niby nic takiego, póki się nie wpatrzysz dokładniej, albo nie przeczytasz opisu. Zdjęcie przedstawia pomieszczenie w niemieckim zakładzie anatomii w Danzig (Gdańsk) zapełnione głowami ludzi ściętych przez Niemców na gilotynie i przeznaczonymi do transportu do Niemiec do badań anatomicznych. Niemcy oszczędny to, gospodarny naród. Nic ich nie zbrzydzi. Mordowanie kosztuje, koszty muszą się zwrócić. Przez całą wojnę Niemcy szukali sposobów zarabiania na mordowaniu, a przynajmniej zwrotu kosztów. I byli w tym bardzo skuteczni, o czym świadczy niemiecka prosperity po wojnie. W tym samym ośrodku medycznym w Danzig niemieccy naukowcy eksperymentowali nad wyrabianiem mydła z ludzkiego tłuszczu. Pierwsza pisała o tym Zofia Nałkowska, w Medalionach. Zaraz powojnie widziała to i opisała. Ale zostało to zapomniane. Chcieliśmy, wielu bardzo chciało, aby zostało to zapomniane. Nałkowska to wszystko zmyśliła! Kulturalni Niemcy nie mogą robić takich rzeczy! Baba zwariowała. Ba, pewnie tak można by tak uznać, gdyby nie to zdjęcie. I wiele innych zdjęć. Przy tych zdjęciach owe osławione filmowe horrory z filmowej krainy snów, kręcone z udziałem gwiazd z wielomilionowym budżetem, niby tak przerażające, to nic innego jak bajki, bajki dla głupich dzieci, dodajmy. Prawdziwy horror był tu, w okupowanej przez Niemców Polsce. W niemieckich więzieniach, w obozach, w lasach gdzie Niemcy urządzali egzekucje i na miejscu grzebali ofiary, na ulicach – gdzie też masowo mordowali. Dobrze, że ten raport wydano również w tłumaczeniu na angielsku. Każdy, kto zechce, z dowolnego miejsca na Ziemi może sobie to ściągnąć, przeczytać i obejrzeć. Nowa lektura obowiązkowa dla wszystkich zajmujących się II wojną światową. Co z tymi stadami usłużnych, przypochlebnych historyków od dziesięcioleci budujących przekaz, że jedyna zbrodnia II wojny światowej to Holocaust? Że jedyne ofiary to Żydzi, a drugie Niemcy! Sprawcy to hitlerowcy, alias naziści, przybyli nie wiadomo skąd, może z Marsa? Polacy to pomagierzy owych hitlerowców z zagładzie Żydów. I to jedyna, godna uwagi, rola Polaków w wojnie światowej numer dwa. Inne ofiary to, niewymieniona z nazwy, ciemna masa, Non-Jewish Victims, bez kształtu, bez imienia, bez znaczenia. Liczą się tylko żydowskie ofiary. Reszta to bydło, lepiej świnie, zaszlachtowane w rzeźni. Kto by się tymi zwierzętami przejmował?

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale