Big Spender Reloaded Big Spender Reloaded
30
BLOG

A Komisja hazardowa musi umrzeć.

Big Spender Reloaded Big Spender Reloaded Polityka Obserwuj notkę 10

Strach przeleciał wczoraj nad towarzyszami skupionymi w Parlamencie. Bez względu na klubowe barwy i róznice zdań zarówno w kwestiach ważnych jak i typowych dla naszych "polityków", sejmowe korytarze spowiła gęsta mgła niepewności. Co będzie jeśli komisja hazardowa zacznie działać? Co będzie jeśli wezwani na przesłuchanie zaczną sypać faktami i nazwiskami z górnej półki polskiej polityki? I PiS i SLD zdają sobie sprawę, że wcześniej czy później wypłyną na wierzch różne dziwne zbiegi okoliczności związane z okresem ich rządów. To, że wierchuszka partyjna traktuje sprawę poważnie widać po szybkim i bezwzględnym przesunięciu Edgara Gosiewskiego na z góry upatrzone pozycje. Co tu dużo mówić - było strasznie.

Politycy mają jednak wspaniały dar - stanowią doskonały przykład grupy, która pomimo waśni i sporów na wszelkich możliwych płaszczyznach, w jednej kwestii stanowi monolit. W kwestii przetrwania stada jako całości. Porozumienie ponad podziałami to wspaniała i potężna broń, dzięki której można podkopać działalność nawet takich instytucji jak sejmowa komisja śledcza. Biorąc pod uwagę dramatyczne opinie wypowiadane na temat afery hazardowej, idące nawet w kierunku zagrożenia demokracji, dzisiejsze głosowanie sejmu za przywróceniem do prac komisji Beaty Kempy i Zbigniewa Wassermanna jest conajmniej dwuznaczne.

Kilka dni temu, przy okazji przesłuchań pani Kempy i pana Wassermanna przez komisję, pojawiły się różne głosy i bliżej nieokreślone ekspertyzy sugerujące, że posłanka i poseł wcześniej przesłuchiwani nie mogą już brać udziału w pracach Komisji. Co więcej, śmiem twierdzić, że te głosy powrócą. Sytuacja ani Beaty Kempy, ani Zbigniewa Wassermanna się nie zmieniła. W jakimś stopniu są zamieszani w prace nad ustawami hazrdowymi. Co się stanie w sytuacji kiedy pojawią się uzasadnione podejrzenia co do ewentualnej dwuznacznej roli komisyjnych śledczych w całej aferze? To proste - Komisja znów zajmie się sobą robiąc z Sejmu pośmiewisko. I, co najważniejsze, straci możliwość efektywnego działania, a tym samym politycy pełniący niegdyś ważne funkcje mogą spać spokojnie.

Co z wyjaśnieniem tej zagrażającej demokracji afery? Winni już ponieśli symboliczną karę, więc od strony PR wszystko jest załatwione. Teraz wystarczy rozwlec w czasie działania Komisji, podkopać jej i tak wątpliwy autorytet i poczekać spokojnie do końca kadencji i naturalnej śmierci problemu. Powyborcze zapowiedzi rozliczania afer płynące z obozu każdego zwycięskiego ugrupowania i późniejsze realizacje tych ambitnych planów to dwie zupełnie inne rzeczy. I tym razem będzie tak samo.

 

Pół o politykach, pół serio, pół o wszelkich innych aspektach cywilizacji i życia na Marsie. Suma połówek stanowi całość, ale może jej być więcej. W założeniu całość treści ma przewyższać całość ilości w stosunku 7:1 lub odwrotnym. Ilość staram się wypełnić treścią aby nikt nie wstawił tam własnych treści, co, jak wiadomo, może być niebezpieczne. Opis i blog będzie ewoluował rewolucyjnie. Zapraszam!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka