gangsta gangsta
12
BLOG

Prawica Jurka a obrona wartości

gangsta gangsta Polityka Obserwuj notkę 1
W bólach tworzy się Prawica Rzeczpospolitej. Marek Jurek nie może się doliczyć wszystkich popierających go posłów. Ponoć do grupki Jurka ma dołączyć jakaś posłanka i znany z TVN poseł Mojzesowicz, bo na bieg spraw rolnictwa nie może patrzeć. Wart Mojzesowicz Leppera i Lepper Mojzesowicza (bzdety). A zatem będzie ich w sumie 7, słownie: siedmiu. Zawisza, Bartyzelowa (żona antydemokraty Bartyzela) i ktoś tam jeszcze szukają szabelek, ale jakoś szabelki nie chcą wyjść do szeregu. Brakuje mi szczególnie wyjątkowego szabelkowego, Artura Górskiego, którego myśli i słowa zawsze ideowe były. Widać myśli bardziej swoim portfelem (czytaj: miejscem na liście w 2009 r.) a nie jakąś tam ideologią. I choć jest ich niewielu, to opowiadają sporo o tym co będą chcieli robić. Wiadomo - rodzina, ochrona życia etc. I może bym im uwierzył gdyby...
...pojawili się z tym całym majdanem w Krakowie. To w tym mieście co roku homoseksualiści coraz śmielej organizują swoje spotkania i chcą otwarcie manifestować swoje zboczenie. Manifestowanie zboczeń homoseksualnych w normalnym kraju nie powinno mieć miejsca. Jednak cały świat medialny wspiera te działania, a obrońców normalności pokazuje jako zwykłych chuliganów. Cóż zrobić, że więcej zdrowego rozsądku mają Wszechpolacy wspierani przez różne grupy społeczne, które nie życzą sobie prezentowania homoseksualnego syfu na ulicach polskich miast niż rzekomo prawicowe elity z Wiejskiej z Jurkiem na czele.
I gdyby to właśnie w Krakowie, w jednym szeregu z Młodzieżą Wszechpolską można było zobaczyć Marka Jurka z Kłeczkiem, Bartyzelową i całą resztą zdecydowanych lub niezdecydowanych posłów byłego PiS, a dzisiaj "Prawicy Rzeczypospolitej" byliby w tym wszystkim co paplają bardziej wiarygodni. Ale Marek Jurek wolał słoneczną sobotę spędzić w Warszawie, aby policzyć się wspólnie ze swoimi sympatykami. Wyszło ciut więcej niż 7, ale i tak zdecydowanie, jeśli nie śmiesznie mało. I tutaj nasuwa mi się jedna, jedyna myśl...
Jednym z ostatnich bastionów normalności w IV RP jest nasza młodzież. Nie ta okryta kolorami tęczy, ale ta skrzyknięta na krakowski Rynek przez Wszechpolaków. Ci młodzi, niezłomni ludzie są gotowi bronić zasad normalności bezwzględnie i zawsze. Łatwiej oczywiście robić to z fotela toruńskiej rozgłośni i telewizorni, albo z łam "Ich Dziennika". Przyjemniej posiedzieć i posmęcić z ojcem Królem lub innym Rydzykiem o tym, że koniec świata bo gejostwo na ulicach. O wiele mniej wygodnie wyjść na przeciw, wprost na ulicę i zatrzymać chorobę, aby się nie rozprzestrzeniała. W tym miejscu dziękuję wszystkim, którym chciało się niegdyś i chce się dzisiaj bronić polskich ulic przed wszelkiego rodzaju dewiacją.
gangsta
O mnie gangsta

nijaki

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka