Areszt, pobicie, polityczne przesłuchania, rewizje w domu i zarzuty. Do tego przekazywanie sobie zatrzymanych z rąk do rąk - policja do ABW i z powrotem. Czy pobicia to norma na polskiej policji? Zatrzymani w różnych sprawach na tzw. dołku dostają lanie od psychopatów, potem cela, męki i przesłuchania. Do tego groźby, straszenie, przeszukiwania w domu, pytanie o znane osoby publiczne, jednym słowem totalnie psychiczny terror!
Prokuratura i policja IV RP zaadaptowały metody pracy rodem z najgorszych lat PRL. O szczegółach napiszę niebawem. Po nazwiskach, funkcjach i z opisem tego o co w ogóle poszło, bo to jest najbardziej absurdalne!



Komentarze
Pokaż komentarze (10)